028-zima010

Sztuka Natury” 2012

IV Międzynarodowy Festiwal Fotografii Przyrodniczej

Toruń 6 – 9.12.2012

„Sztuka Natury 2012″ okiem Marty Stężały

V Międzynarodowy Festiwal Fotografii Przyrodniczej „Sztuka Natury” w Toruniu odbył się w dniach od szóstego do dziewiątego grudnia 2012 roku. W programie festiwalu znajdowały się takie atrakcje jak: spotkania z autorami fotografii, wystawy, prezentacje nowoczesnego sprzętu fotograficznego, wernisaże i pokazy diaporam. Każdy dzień festiwalu był bogaty w szereg możliwości. Plan zagospodarowania dnia festiwalowymi wydarzeniami, obejmował czas od około dwunastej w południe do osiemnastej. Głównym miejscem spotkań było Centrum Kultury Dwór Artusa, ale spotkania odbywały się także w różnych innych prestiżowych miejscach między innymi w Hotelu „Filmar”, Browarze Staromiejskim, Ratuszu, Ogrodzie Zoobotanicznym itd. Udział wzięli tacy artyści jak: Paolo Volponi, Grzegorz Bobrowicz, Jeremiusz Dutkiewicz, Jerzy Dolata i wielu, wielu innych. Podczas festiwalu rozstrzygnięto również konkurs pod tytułem „Ulotne Chwile”.

Ja- uczennica Zespołu Szkół Ekonomiczno-Administracyjnych we Wrocławiu miałam okazję uczestniczyć w tym wydarzeniu. Jako młoda osoba interesująca się fotografią makro oraz tematyką podróżniczą, zaangażowana nieco w życie Wrocławia – uczęszczająca na rozmaite tego typu wydarzenia lokalne- byłam bardzo podekscytowana festiwalem. Był to mój pierwszy wyjazd poza miasto na tego typu imprezę- jak domniemam, nie ostatni. Potraktuję go jako wstęp do moich podróży po Polsce szlakiem artystycznych inspiracji. Cóż mogę powiedzieć o festiwalu? Był wspaniały! Obawiałam się monotematycznego charakteru. W końcu oglądanie przez 3 dni zdjęć przyrodniczych może wywołać znudzenie. Otóż nic bardziej mylnego! Teraz już wiem, jak otaczająca mnie natura, jest bogata. Krajobrazy- owszem pojawiły się. Zwierzęta-także. Były te maleńkie, te duże, te nocne- o których pojęcia nie mamy i te dzienne. Można było zasmakować w fotografii z lotu ptaka, podwodnej oraz wykwintności zwykłych kadrów. Miejsca? Rozmaite np. Ameryka, Azja- Stany Zjednoczone czy Kamczatka, ale najbardziej zaskakujące dla mnie były zdjęcia z Polski!

Dużym zaskoczeniem okazały się też zdjęcia Włodzimierza Puchalskiego z lat 1909 – 1979. Tego się nie spodziewałam. Czarno-białe fotografie tak idealnie oddające klimat danej scenerii czy charakter zwierząt. Nie przypuszczałam, że technologie jakimi, posługiwał się Puchalski, pozwolą na taką efektywność i wyrafinowanie.

Wystawy, które same w sobie są już zachwycające to jednak nie wszystko. Wisienką na torcie byli sami artyści. W zasięgu ręki, niemal twarzą w twarz, opowiadali, w jaki sposób tworzyli swoje dzieła, jakie przygody spotkały ich podczas pracy, czym się interesują kim są i jak cała natura inspiruje ich właśnie do artystycznych działań i budzi w nich wrażliwość na piękno. Sztuka!

Fotografia niewątpliwie jest sztuką. A sztuki są tym ciekawsze jeśli się je łączy. Wspaniałe połączenie dźwięku i fotografii to diaporamy. Tak więc i muzyka była obecna na festiwalu. Diaporamy- które jak wspomnienie, zostają w głowach na długi czas, a niektóre, myślę nawet do końca życia. Były i takie, które mnie wzruszyły, doprowadzając do wilgotnych policzków i takie, po których echo chichotów rozciągało się po Dworze Artusa i też takie, w których można się jakby zanurzyć, pomarzyć.

Diaporamy- które jak wspomnienie, zostają w głowach na długi czas, a niektóre, myślę nawet do końca życia. Były i takie, które mnie wzruszyły, doprowadzając do wilgotnych policzków i takie, po których echo chichotów rozciągało się po Dworze Artusa i też takie, w których można się jakby zanurzyć, pomarzyć.

Była to V Edycja tego wydarzenia. Aż nie chcę myśleć, że na innych mnie nie było. Jedyną smutną dla mnie kwestią w sprawie „Sztuki Natury” jest to, że według opinii uczestników Polskiego Związku Fotografów Przyrody z roku na rok jest co raz gorzej z frekwencją. Ja także podzielam to zdanie, biorąc pod uwagę nie lata ubiegłe, gdyż nie miałam okazji być na innych edycjach, a skupiając uwagę na ogólny udział ludzi z zewnątrz w tych przedsięwzięciach. Moje doświadczenie wynikające z udziału w wystawach w moim mieście- Wrocławiu podpowiada mi, że ogólny udział ludzi, w szczególności młodych w takich wydarzeniach nie jest duży.

Ja składam też serdeczne podziękowania p. Teresie Podgórskiej za możliwość udziału w V Międzynarodowym Festiwalu Fotografii Przyrodniczej „Sztuka Natury”i za wszelkie inspiracje, którymi mnie karmi. Dla takich i innych ludzi, ludzi dobrych, ludzi z pasją, którzy na co dzień wykonują różne zawody, ale spełnienia szukają w sztuce, Sztuce Natury dziękuję za wspaniałe wrażenia!

Autor: Marta Stężały