plener karkonosze 2009

Letni plener fotograficzny w Sudetach (2009)

19-21 czerwca 2009 na terenia Nadeśnictw Szklarska Poręba i Świeradów
 
     Wiem, że zabrzmi to jak truizm – Polska to piękny kraj. W każdym regionie, zakątku naszego kraju znajdziemy coś wyjątkowego, uroczego. Jednym z takich miejsc są okolice Szklarskiej Poręby i Świeradowa Zdroju – w Sudetach Zachodnich.
Sudety Zachodnie to najwyższa część Sudetów, leżąca pomiędzy Bramą Lubawską i doliną górnego Bobru na wschodzie, a doliną Łaby na Zachodzie. W ich skład wchodzą: Karkonosze, Góry Izerskie, Rudawy Janowickie, Góry Kaczawskie i Góry Łużyckie.
     Szklarska Poręba kojarzona jest głównie ze sportami zimowymi: narciarstwem zjazdowym i narciarstwem biegowym – to tutaj organizowana jest największa masowa impreza narciarska w Polsce – Bieg Piastów. Ale miasteczko to jest atrakcyjne cały rok, oferując setki kilometrów tras spacerowych, rowerowych, konnych, można nawet uprawiać kajakarstwo i wędkarstwo. W samym mieście i jego najbliższej okolicy znajduje się wiele turystycznych atrakcji: wodospady Szklarki i Kamieńczyka, Złote widoki – punkty widokowe z których można podziwiać krajobrazy, muzea, dogodnymi szlakami turystycznymi zawędrujemy na pobliskie szczytu Karkonoszy i Gór Izerskich.
     Karkonosze i Góry Izerskie to jeden z najciekawszych pod względem krajoznawczym i przyrodniczym górski region Europy Środkowej. Surowy klimat i urozmaicona rzeźba terenu, ukształtowana głównie procesami erozyjnymi zlodowaceń plejstoceńskich, nadają tym stosunkowo niewysokim górom znamiona gór typu alpejskiego – występuje tu aż 5 pięter roślinnych. To przebogaty świat roślin i zwierząt z wieloma cennymi okazami oraz ciekawa historia.
      Region ten to niestety też miejsce klęski ekologicznej jaka dotknęła lasy tego rejonu w latach 80 XX w. Przez wiele wieków człowiek wykorzystywał lasy dla własnych korzyści, łamał prawa przyrody i naruszył równowagę ekosystemów leśnych. Na szczęście dzięki mądrości, ogromnej pracy leśników i wielkim nakładom finansowym, możemy ponownie podziwiać i cieszyć nasze oczy pięknym, odradzającym się lasem. Lasy tego rejonu są pod zarządem dwóch Nadleśnictw Szklarska Poręba i Świeradów, należących do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych we Wrocławiu i w całości stanowią Leśny Kompleks Promocyjny Sudety Zachodnie. Od 1959 r na północnych stokach Karkonoszy istnieje Karkonoski Park Narodowy.
Więcej na ten temat można przeczytać tutaj >>>
       Bardzo zachęcam do odwiedzenia okolic Szklarskiej Poręby i Świeradowa Zdroju, do przeżywania i podziwiania ich własnymi zmysłami. Oczy cieszyć przepięknymi górskimi krajobrazami, lasami, roślinnością, zwierzętami i architekturą, uszy śpiewem ptaków, górskich potoków i dopełnić to zapachami kwitnących kwiatów, drzew i górskiego powietrza.
A do tego jeszcze koniecznie zabrać ze sobą aparat fotograficzny. Zauważyłam, że aparat bardzo zmienia naszą percepcję. Oko uzbrojone w obiektyw wyczula się na szczegóły, drobiazgi, które zwykle umykają. Mogłam przekonać się o tym wielokrotnie. Ostatnio właśnie uczestnicząc w plenerze fotograficznym.
     Była to wyjątkowa impreza – wspólne przedsięwzięcie Portalu Lasy polskie, Okręgu Dolnośląskiego Związku Polskich Fotografów Przyrody przy ogromnej pomocy Nadleśnictw Szklarska Poręba i Świeradów.
      Kiedy kilka miesięcy temu zwróciliśmy się do Pani Zyty Bałazy – Nadleśniczego Nadl. Szklarska Poręba z propozycją zorganizowania pleneru fotograficznego na terenie jej nadleśnictwa przyjęła to z entuzjazmem. Okazało się, że sama jest miłośniczką miejsca w którym żyje, pracuje i któremu oddała bardzo dużo serca i zdrowia biorąc udział w ratowaniu i przywracaniu do życia okolicznych lasów po klęsce.
Każdy z uczestników w pewnym stopniu zna ten rejon Sudetów. Ale zdajemy sobie sprawę, że zwykle chadzamy utartymi ścieżkami, że nie mamy pojęcia o wielu pięknych miejscach. Poprosiliśmy o pomoc – o podpowiedź i wskazanie takich miejsc. Wspólnie postanowiliśmy, że będzie to rekonesans i będą kolejne wyjazdy i wędrówki. A efektem tych wędrówek z obiektywami będzie wystawa fotograficzna.
      I okazało się jak bezcenna była to pomoc. Ile tajemnic i pięknych miejsc mogliśmy dzięki temu zobaczyć. Dotarliśmy w takie miejsca, gdzie sami byśmy nie dotarli. Były to 3 bardzo pracowite, ale pełne radości i emocji dni. Były to też trzy dni walki z czasem – to jedyna rzecz której nam ciągle brakowało. Bo tyle było do zobaczenia, do podziwiania, do utrwalenia.
Plener zaczęło w piątek 19 czerwca trzech panów Krzyśków z OD ZPFP  – od wycieczki do Wodospadu Kamieńczyka. W sobotę o godz. 4 rano wyruszyliśmy już w komplecie na Wysoki Kamień z nadzieją na podziwianie i fotografowanie wschodu słońca. Niestety jak to określił Krzysiek Romańczukiewicz słońce nie chciało współpracować. Ale i tak warto było o tak nieludzkiej porze tu się zjawić. Grzbiet Karkonoszy otulony był chmurami które napływały od strony Czech i za chwilę gdzieś ginęły. W dole spała Szklarska a przed nami aż po daleki horyzont rozciągały się pasma Sudetów otulone mgiełką.
fot. Jacek Kędzierski
      Trochę rozczarowani wróciliśmy do Nadleśnictwa na malutkie dospanie i wyruszyliśmy na dalsze poszukiwania. Po konsultacjach z Radkiem Bałazym z Nadleśnictwa Świeradów udaliśmy się w Izery – na Biały Kamień. Na Górze tej znajdowała się Kopalnia Kwarcytu „Stanisław” . Miejsce to, to kawał historii i najwyżej położony kamieniołom w Polsce – znajduje się na wysokości ok. 1050m n.p.m. Eksploatacja zamieniła wierzchołek w dziurę. Od wieków miejsce to było znane z występowania pięknych kryształów kwarcu, głównie mlecznych i różowych, a jako pierwsi bogactwo góry odkryli Walonowie znajdując kryształy górskie i ametysty. Zastaliśmy bardzo nieprzyjemny widok – ruiny budynków, ponieważ w 2001r. kamieniołom został sprzedany, a nowy właściciel – jedna ze spółek KGHM nie podjął wydobycia z uwagi na nieopłacalność. Ale widoki, roślinność, traszka i kijanki w kałuży były miłą rekompensatą. Nad samym wyrobiskiem znaleźliśmy piękne okazy widłaka jałowcowatego.
Po drodze do Świeradowa do Centrum Edukacji LKP zatrzymaliśmy się na torfowisku podziwiać i fotografować wełniankę.
   Po krótkiej wizycie i spotkaniu z Radkiem Bałazym w Centrum Edukacji LKP – Sudety Zachodznie w Świeradowie Zdroju pojechaliśmy na Halę Izerską. Będąc na Hali nie wolno nie zajrzeć do Chatki Górzystów na omlety – takich nie ma nigdzie indziej – ogromne z jagodami i śmietaną. Hala to wyjątkowe miejsce ze względów historycznych, przyrodniczych – więcej o niej TUTAJ >>>. I żyją tu cietrzewie. Można je zobaczyć przelatujące lub usłyszeć tokujące od wiosny. Szczególnie ciekawie jest być tu przed świtem, kiedy zaczynają swój taniec i na moment wschodu słońca zamierają – oddając cześć słońcu. Są objęte ochroną i nie wolno ich niepokoić, są wyjątkowo płochliwe. Niestety musieliśmy bardzo ograniczyć nasz pobyt na hali ponieważ wygoniły nas meszki – małe to a takie dokuczliwe. Zaplanowaliśmy przyjazd tu o świcie w niedzielę.
     Ale plany uległy zmianie po propozycji jaką otrzymaliśmy od Pani Bogusi Dąbek z Nadleśnictwa Szklarska Por. I to była bardzo dobra decyzja. Pani Bogusia zna ten teren jak własną kieszeń, jest leśnikiem z zamiłowania i pokazała nam takie miejsca do których prawdopodobnie byśmy sami nie pojechali. Nie dlatego, że to teren zamknięty ale raczej, że takie miejsca się mija, nie przypuszczając że mogą być. To trzeba być takim pasjonatem jak ona i z takim upodobaniem wędrować po tych lasach. Poświęciła nam własny czas (była to niedziela) i z taką radością nas oprowadzała, że aż nam udzielała się jej pasja. Czas przestał istnieć. Najpierw pojechaliśmy do zamkniętego kamieniołomu granitu koło Michałowic- w którym możnaby spędzić cały dzień – tyle ciekawych roślin i zwierzątek tam było – począwszy od kijanek i wierzby iwy po naparstnice purpurową i białą, piękną gruszyczkę i storczyki oraz wiele innych nie zidentyfikowanych. Niestety czas trochę naglił bo czekały inne ciekawe miejsca. Gdy padła komenda „załoga do wozów” Pani Bogusia dojrzała traszkę w kałuży i się zaczęło. Rzadko która modelka ma taką sesję. A panienka zachowywała się jak rasowa modelka – delikatnie położona na mokrym kamień pozwalała się fotografować ze wszystkich stron.
Następnie Pani Bogusia zabrała nas do lasu – ale jakiego !! – cudne, bajkowe miejsce nad potokiem Rudnik, ze starymi pięknymi drzewami – wyjątkowo pięknym i oryginalnym bukiem, jaworem, świerkiem. Z przyjemnością słuchałam opowieści pani Bogusi o tych drzewach. Opowiadała o nich jak o kimś bliskim, serdecznym. Takie miejsca trudno opisać. Nawet zdjęcia nie oddadzą klimatu tego miejsca.
   Potem była storczykowa łąka – pierwszy raz w życiu widziałam taką ilość storczyków, rosnących tak sobie przy drodze, zanurzone w skrzypach i w towarzystwie niezapominajek, starca i arniki. Następnie była jeszcze jedna śródleśna polanka ze storczykami, pięknym bukiem o zadziwiającym pniu i z ogromną ilością bukowych orzeszków. A na koniec jeszcze odwiedziliśmy Cichą Dolinę w której właśnie kwitła lilia złotogłów. Tam znowu fotografowie wyczyniali dziwne akrobacje żeby ją obfotografować.
     I w ten sposób zakończył się plener. Były to piękne, obfitujące w mnóstwo wrażeń dni. Odwiedziliśmy wiele pięknych miejsc, ale wiemy, że jeszcze wiele na nas czeka – Pani Bogusia, zapewniała, że takich miejsc i wiele jeszcze bardziej urokliwych jest na terenie Nadleśnictwa dużo i obiecała, że postara się choć część z nich pokazać następnym razem – czyli jesienią.
         Planujemy kolejne edycję – bo o każdej porze roku te miejsca mają inne oblicza. W ten sposób zgromadzimy zdjęcia i zostanie zorganizowana wystawa na której zaprezentujemy piękno tego zakątka Polski.
   Obecnie zapraszamy do obejrzenia wybranych zdjęć przyrodniczych na portalu OD ZPFP
oraz fotoreportażu
Szczególnie bardzo serdeczne podziękowania składamy Pani Zycie Bałazy oraz Pani Bogusi Dąbek i Panu Radkowi Bałazemu, za troskliwą opiekę, gościnę i pomoc w zorganizowaniu tej imprezy.
Zainteresowanych zapraszamy na kolejny plener – jesienny.