FFP Swidnica 2009 013_

Świdnica 2009

Ogólnopolski Festiwal Fotografii Przyrodniczej

30 września do 4 października 2009 ŚWIDNICA

 W tych dniach Swidnica była fotograficzną stolicą Polski. Stało się to za sprawą pierwszego Ogólnopolskiego Festiwalu Fotografii Przyrodniczej Świdnica 2009. Do tego historycznego, piastowskiego grodu przyjechała elita fotografów przyrody.​
W ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Fotografii Przyrodniczej – Świdnica 2009 przeprowadzone zostały dwa otwarte konkursy: fotograficzny i pokazów cyfrowych (diaporam).
       Konkurs fotograficzny odbywał się w czterech kategoriach: FAUNA, FLORA, KRAJOBRAZ oraz IMPRESJE. Zdjęcia nadesłane do kategorii „Fauna”, których motywem były ptaki, oceniano dodatkowo przez jury powołane przez redakcję kwartalnika „Ptaki Polski”, w ramach konkursu „Ptaki w obiektywie 2009”
W każdej kategorii zostały wyłonione 3 nagrody, a spośród wszystkich nagrodzonych zdjęć zdobywcę Grand Prix.
Niekwestionowanym zwycięzcą tego Festiwalu został Piotr Chara, który zdobył Grand Prix, a jego dwa zdjęcia zdobyły nagrody w kategorii Impresje – II miejsce zdjęcie „Kontrasty szarości” oraz I zdjęcie „Zwiewność”
Zwycięzca Piotr Chara (fot. Bogdan Stawarz)
       Na konkurs 410 uczestników nadesłało 3625 prac. Najliczniej obsadzona była kategoria FAUNA nadesłano 1471 zdjęć. A w pozostałych kategoriach: FLORA – 704 prace, KRAJOBRAZ – 792, IMPRESJE – 658. Do konkursu PTAKI W OBIEKTYWIE 2009 zgłoszono 613 zdjęć. Ocena prac odbywała się kilkustopniowo. Pierwszy etap – eliminacyjny – przeszło pomyślnie 1334 zdjęć.
      W skład jury zaproszono uznanych i doświadczonych fotografów przyrody: Patrycję Ciosek, Krzysztofa Bandarka, Jerzego Dolatę, Ireneusza Graffa, Tomasza Kiecanę, Grzegorza Leśniewskiego, Łukasza Łukasika, Artura Tabora i Arkadiusza Szarańca.
    Nie mieli oni łatwego zadania, ponieważ zdjęcia były wysokiej jakości artystycznej.
A oto nagrodzeni
Kategoria Fauna
    I miejsce: Bartosz Dubiel za zdjęcie „Wibracje”
II miejsce: Łukasz Zandecki za zdjęcie „Za kurtyną pni”
III miejsce: Marcin Nawrocki za zdjęcie „Primabalerina”
Kategoria Flora
    I miejsce: Małgorzata Książkiewicz za zdjęcie: „Zawilce”
II miejsce: Leszek Paradowski „ Z ludzka twarzą”
III miejsce: Joanna Stefańska za zdjęcie „Maki”
Kategoria Krajobrazy
    I miejsce: Tadeusz Kandefer za zdjęcie „Brzozy”
II miejsce: Urszula Frydrych za zdjęcie „Był las”
III miejsce: Arkadiusz Pałasiński za zdjęcie „Na krawędzi”
Kategoria Impresje
    I miejsce: Piotr Chara za zdjęcie „Zwiewność”
II miejsce: Piotr Chara za zdjęcie „ Kontrasty szarości”
III miejsce: Marcin Stawiarz za zdjęcie „Portret drzewa”
Kategoria Ptaki w obiektywie
    I miejsce: Łukasz Ziewacz za zdjęcie „Zimorodki”
II miejsce: Marcin Nawrocki za zdjęcie „Primabalerina”
III miejsce: Miłosz Kowalewski za zdjęcie „Starcie”
Niebawem na portalu będzie można zobaczyć te zdjęcia.
         W konkursie pokazów cyfrowych do prezentacji festiwalowych zakwalifikowano 9 diaporam. W piątkowy wieczór jury w składzie: Lesław Kostkiewicz, Jerzy Dolata, Łukasz Łukasik, Artur Tabor, Andrzej Waligóra po naradzie postanowiło przyznać:
I miejsce: Karolowi Woźniakowskiemu za diaporamę „Blinda – baśń o wierzbie”
2 równorzędne II miejsca:
    Małgorzacie Książkiewicz za diaporamę „Oddech Bałtyku”
Pawłowi Bieniewskiemu za diaporamę „Mrówki”
III miejsce: Marcinowi Nawrockiemu za diaporamę „Ptasi raj”
     Uroczyste wręczenie nagród nastąpiło w sobotę 3 października w Sali Teatru Świdnickiego Ośrodka Kultury .
      Wszystko jednak zaczęło się 30 września, w środę w sali widowiskowej Śląskiego Okręgu Wojskowego we Wrocławiu. Dolnośląski Okręg ZPFP zorganizował spotkanie z Arturem Taborem, w czasie którego fotograf opowiedział o dwóch polskich rzekach – Wiśle i Bugu. Bug to wielka miłość Artura Tabora. Ma do tej rzeki bardzo emocjonalny stosunek i dało się to odczuć w jego opowieści o tej rzece, nadbużańskiej krainie, ale przede wszystkim o ludziach tam żyjących. Obejrzeliśmy piękny, klimatyczny czarno-biały film, który jeszcze bardziej podkreśla klimat tych miejsc. Zainteresowanie Wisłą przyszło znacznie później, mimo, że Artur mieszka niedaleko. Wisła zachwyca go przestrzenią, piaszczystymi łachami, tajemniczymi wyspami i łęgowymi lasami oraz bogactwem ptasiego świata, co mogliśmy zobaczyć na pięknych zdjęciach. Fantastycznie byłoby zobaczyć te krajobrazy na żywo….
      Po tym spotkaniu grupa uczestników pojechała do Rzeczki pod Wielką Sową z planem na mały plener fotograficzny ze wschodem słońca i rykowiskiem jeleni w roli głównej. Do Rzeczki przyjechaliśmy po godz. 21 i w pięknej księżycowej aurze po godzinnej wędrówce dotarliśmy do schroniska Sowa, gdzie uraczono nas przepysznym pstrągiem. Przed świtem opuściliśmy schronisko, a na dworze otoczyły nas niestety  mgła i mżawka. Mieliśmy nadzieję, że może usłyszymy ryczące jelenie, ale one milczały. Pewnie spały – przecież to powinno się robić o takiej porze i w takiej aurze. A my powędrowaliśmy we mgle, przez las do Rzeczki. Było pięknie,  klimatycznie, już jesiennie.
Przed godziną 9 byliśmy w Świdnicy.
      Nie dziwię się, że pomysłodawcy tej fotograficznej imprezy wybrali to dolnośląskie miasto na miejsce Festiwalu.
      Świdnica to ponad 700 lat historii, to  jedna ze stolic dawnego Księstwa Świdnicko-Jaworskiego, miasto kupieckie, a dziś 60-tysięczne o bogatej kulturze i rozwijającej się gospodarce.  Dzięki 350-letniemu Kościołowi Pokoju wpisana jest na listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.  Ma wiele walorów – kilkanaście parków, piękną starówkę z uroczym rynkiem, oraz położenie – na Równinie Świdnickiej, 50 km od Wrocławia, u podnóża Gór Wałbrzyskich i Sowich, nieopodal Ślęży.
Świdnicki Ośrodek Kultury
       O godzinie 9 zaczął się Festiwal.
       Pierwszy dzień był pod znakiem wybitnego przyrodnika, fotografa, reżysera, pioniera polskiego filmu i fotografii przyrodniczej Włodzimierza Puchalskiego i dedykowany głównie młodzieży. I to właśnie ona tego dnia opanowała świdnicki Teatr – byli to uczniowie świdnickich szkół.
      W holu Ośrodka wystawiono zdjęcia Puchalskiego,
a po otwarciu festiwalu zaprezentowano film „Świat  Włodzimierza Puchalskiego”, opowiadający o nim oraz jego filmy „Puszcza Białowieska”, „Ptasie rodziny”, „Lato na Wyspie Króla Jerzego”, „Instynkt macierzyński Ptaków”.  W nostalgicznym nastroju oglądałam je po latach. Jakże inne są to filmy przyrodnicze, niż te które oglądamy obecnie na satelitarnych kanałach telewizyjnych, głównie zagranicznych i o cudzej, odległej przyrodzie. Wspaniale, że młodzież miała okazję poznać sylwetkę tego wybitnego przyrodnika oraz, choć niewielki fragment jego filmowego i fotograficznego dorobku.
      Tomasz Krzyśków, organizator festiwalu i redaktor naczelny kwartalnika Ptaki Polski ogłosił konkurs fotograficzny dla młodzieży. W najbliższym czasie na stronie festiwalowej zamieszony zostanie regulamin tego konkursu i będzie można przysyłać swoje zdjęcia.
      Druga części czwartkowych prezentacji to spotkanie ze współczesnymi przyrodnikami : Arturem Taborem i Tomaszem Ogrodowczykiem – fotografami i filmowcami, dla których W.Puchalski jest kimś bardzo ważnym. Podkreślają, że właśnie on, jego prace filmowe i fotografie  rozbudziły w nich pasję obserwowania i fotografowania przyrody.
        Artur Tabor opowiedział jak fotografować i podglądać dziką przyrodę. Zdradził tajemnice swojego warsztatu fotograficznego – pokazał jak przygotowuje się do pracy, jak pracuje w terenie. Ale najcenniejsze i najciekawsze były jego opowiadania o przyrodzie, o zwyczajach zwierząt. Opowieść trwała kilkadziesiąt minut, a na sali panowała cisza i skupienie, choć miała również miejsce żywa reakcja gdy na zdjęciach pojawiały się zabawne sytuacje.
      Tomasz Ogrodowczyk zaprezentował film „Moczary i uroczyska”, który nakręcił wspólnie z bratem Michałem. Film zdobył kilka nagród na festiwalach filmów przyrodniczych i turystycznych, min:
    na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Turystycznych Art&Tur w Barcelos (Portugalia) – główną nagrodę w dziale Ekologia za najlepszy film o wartościach ekologicznych,
na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Dokumentalnych „Człowiek i przyroda” (Irkuck 2008) – główną nagrodę za najlepszy film popularnonaukowy.
      Odkrywa on przez widzem tajemnice lasu, pozwala udać się w miejsca niedostępne dla zwykłego człowieka – wiedzie nas od Parku Narodowego „Ujście Warty” po Biebrzański Park Narodowy -  bagna, podtopione olsy, spowite mgłami, splątane gęstwiną szuwarów, gdzie zlatują się tysiące dzikich ptaków – min. gęsi i żurawi, gdzie swoje ostoje mają losie. Ten film również wzbudził zainteresowanie młodych ludzi i został nagrodzony brawami.
       Na zakończenie pierwszego dnia  Artur Tabor zaprezentował pokaz promujący album  – „Wisła. Królowa rzek”. Polecam bardzo i ten album i „Bug – Pejzaż nostalgiczny” ponieważ przenoszą nas w świat dla nas odległy, mimo, że tak bliski.
      Jestem przekonana, że po prezentacjach tego dnia wielu młodych ludzi połknęło  fotograficznego bakcyla i otrzymało wiele cennych wskazówek. Ale najcenniejsze byłoby uwrażliwienie na piękno naszej przyrody i jej ochronę.
      W piątek rano kilku fotografów pojechało do Walimia, do Pana Wiesława Bronowickiego u którego w ogródku żyje duża gromada orzechówek – ptaków które bardzo lubią orzechy laskowe. Udało się  wykonać kilka ładnych zdjęć.
fot. Bogdan Stawarz
      Natomiast w Świdnicy, w parku koło Nadleśnictwa odbył się pokaz sprzętu wspinaczkowego oraz bezpiecznych technik wspinania się na drzewa, przeprowadzony przez członków Federacji Arborystów Polskich. Odważni mogli spróbować wspinaczki na drzewa,  oczywiście odpowiednio zabezpieczeni.
      Popołudniowy piątek i sobotni poranek poświęcone były prezentacjom cyfrowym – diaporamom. Jest to wyjątkowo ciekawa prezentacja zdjęć, ponieważ na kanwie odpowiednio dobranej muzyki, w jej rytm, obrazy zmieniają się, przenikają, dając wrażenie filmu. Jest wielką sztuką zrobić wspaniałą diaporamę. A w Świdnicy swoje prezentacje przedstawili najlepsi: Łukasz Łukasik, Andrzej Waligóra, Jerzy Dolata, Lesław Kostkiewicz, Artur Tabor, Grzegorz Leśniewski, Mateusz Moskalik, Tomasz Ogrodowczyk, Ireneusz Graff, Cezary Korkosz. Grzegorz Leśniewski opowiedział również o swoim udziale w międzynarodowym projekcie ‘Wild Wonders of Europe” (Dzikie cuda Europy), w  ramach którego ok. 60 wybitnych fotografów przyrody na zasadzie międzynarodowej wymiany poznaje i uwiecznia bogactwo europejskiej przyrody w celu rozbudzenie większej troski o jej ochronę. Grzegorz pokazał plon swojego pobytu w Alpach Tyrolskich.
     Niektóre diaporamy widziałam na innych imprezach fotograficznych, ale są tak rewelacyjne, że z przyjemnością oglądałam je po raz kolejny.
     Oprócz pokazów filmowych i pokazów diaporam miały miejsce wystawy autorskie. W Świdnickim Ośrodku Kultury były wystawy zdjęć Włodzimierza Puchalskiego, Jerzego Dolaty  – Fotografa roku 2008 ZPFP pt „Blisko domu”, oraz Mateusza Moskalika pt. „Ptaki Spitsbergenu”, a w klubie „Bolko” odbywała się wystawa prac członków Okręgu Dolnośląskiego ZPFP.
     Festiwal zakończył się w sobotę pokazami nagrodzonych i wyróżnionych prac pokonkursowych oraz wybranych prezentacji festiwalowych.
     Bardzo przyjemnym elementem festiwalu były prywatne spotkania uczestników w kuluarach teatru, w restauracji na obiedzie – dla nas takim miejscem była sympatyczna restauracja Meksykańska w Rynku, oraz wieczorem w hotelu.
    Była to piękna i bardzo cenne impreza. Pierwsza tego typu w tym regionie Polski.  Jednym z jej ważnych walorów było właśnie miejsce – nie metropolia Wrocław, a Świdnica. Mam nadzieję, że za rok odbędzie się druga edycja – a właściwie znając jej głównych pomysłodawców i organizatorów – Tomasza Krzyśków i Łukasza Łukasika jestem pewna, że tak będzie. Pierwsze koty za płoty …..
Jeszcze dwie osoby bardzo przyczyniły się do sukcesu tego festiwalu – dwie Panie   z DSS-u (Dolnośląskie Surowce Skalne S.A.): Agnieszka Wrona-Woźniakowska (kierownik Działu Administracyjnego) i Patrycja Wysocka (Manager ds. Komunikacji Zewnętrznej) – osobiście uczestniczyły w kolejnych etapach przygotowań i w samej imprezie (obie zresztą stały się miłośniczkami fotografii przyrodniczej – łyknęły bakcyla :) . A spółka DSS wsparła znacząco imprezę finansowo.
Tomku i Łukaszu gratuluję i dziękuję bardzo za wspaniałe doznania jakich doświadczyłam podczas tych kilku dni.
Polecam:
Festiwalowa strona: www.dss-fotofestival.pl​