janginizacja przetwory (1)

Janginizacja – przetwory bez cukru

Przywykliśmy, że przetwory owocowe – dżemy, kompoty, konfitury robi się cukrem – buraczanym, trzcinowym, ksylitolem. Byłam ciekawa czy jest jakiś sposób na zrobienie przetworów bez cukru. Nigdy nie próbowałam aby pasteryzować owoce bez cukru, bo przecież cukier konserwuje.

No i kilka dni temu wpisałam w google (wychodząc, że jeżeli w googlach nie będzie, to znaczy, że nie ma) „przetwory bez cukru”. Ku mojemu zaskoczeniu pojawiło się sporo wyników. Okazało się, że polecaną metodą jest „JANGINIZOWANIE” wywodząca się z kuchni makrobiotycznej. Polega ona na duszeniu owoców, warzyw we własnym soku z odrobinę soli, najlepiej morskiej, himalajskiej, gruboziarnistej. Sól sprawia, że z owoców wytrąca się naturalny cukier,  puszczają one więcej soku, zachowają naturalny kolor. Owoce, warzywa, rośliny liściaste będą miały taki sam smak jak w momencie wkładania do garnka przed duszeniem, lub bezposrednio do słoików.

Janginizować można wszystko i nie tylko w przypadku robienia przetworów na zimę. Jeżeli chcemy aby nasze jedzenie było zdrowe, lekkostrawne zwykle dusimy lub gotujemy. Możemy jeszcze poddawać je janginizowaniu, czyli duszeniu we własnym soku dodając odrobinę soli. Otrzymuje się znacznie zdrowszy posiłek, a te gotowane na parze mają zdecydowanie lepszy smak. Okazało się, że stosowałam nieświadomie w mojej kuchni tę metodę w przypadku warzyw.

Ale żeby w przypadku owoców …. z sola ….?? pomyślałam ….. a co mi zależy.

Miałam akurat w domu trochę truskawek, obrałam z szypułek, włożyłam do małego wyparzonego słoiczka, posoliłam odrobiną (z lekką obawą), delikatnie zakręciłam, nie dokręcając do końca i wstawiłam do garnka aby pasteryzować – ok 15 min. Po tym czasie wyjęłam, dokręciłam słoiczek i zawinęłam w ściereczkę i zostawiłam do rana.

Rano otworzyłam słoiczek i z ciekawością nabrałam łyżeczkę truskawek z sokiem …. i …. REWELACJA !! Oczywiście nie są słodkie jak z cukrem, ale naprawdę, jak obiecywali, miały naturalną słodycz !! dałam do spróbowania mojej mamie, która nie wiedziała o tym eksperymencie, zapytałam czy są dosyć słodkie – odpowiedziała, że tak, że nie muszą być słodsze. Bardzo była zdziwiona, kiedy powiedziałam jej, że nie dodałam wcale cukru.

Janginizowane maliny
Janginizowane maliny

Dzisiaj zrobiłam w ten sposób maliny – i jestem absolutnie zachwycona !! Niesamowity smak ! naturalna słodycz !

 

 

 

 

 

No to jeszcze skusiłam się i zrobiłam małą próbę dżemu:

Składniki:

Janginizowany dżem
Janginizowany dżem

Z jabłek wydrążyłam gniazda nasienne, pokroiłam w kawałki. Nektarynę również pokroiłam w kawałki. Wszystko powędrowało do garnka, wlałam wodę, dodałam kilkanaście malin i wszystko posoliłam odrobinę. Dusiłam kilkanacie minut, aż owoce się rozgotowały.

Efekt – REWELACJA !!

Już nigdy więcej nie będę robiła przetworów z cukrem.

  • Anna S

    Konserwuje wysoka temperatura – czyli w przypadku kwasnych owoców – poniżej 100 stopni przez kilka minut – dłuższe ogrzewanie niszczy składniki bioaktywne, cukier tez konsrwuje, ale w stężeniu około 70%. Sól natomiast podkrela słodki smak – oto cała magia :-)

  • Aneta Krejczy

    Tak jak napisała Anna S, sól podkreśla słodycz. Wiadomo też, że warzywa i owoce posolone puszczają szybciej sok. W ten sposób szybciej miękną podczas duszenia, ale jeśli chcemy mieć zdrowszą potrawę, to lepiej posolić na końcu, już po uduszeniu, żeby nie wytrącać potasu i innych składników mineralnych.

  • Jacek Sanoytza

    tylko broń Panie Boże solić białą solą kuchenną, bo to jeszcze gorsze od białego cukru! Kłodawska? himalajska?

  • Craftczykowa mama Handmade

    Czy zrobiła Pani dżemy np. truskawkowe tym sposobem i otworzyła po kilku miesiącach? Czy nie pleśnieją itp? Robię bardzo dużo dżemów na okres zimowy i boję się zaryzykować, dlatego pytam.

    • Edyta

      Mnie tez to interesuje. Chetnie bym spróbowała.