Bogusława Jankowska

Bogusława Jankowska

Od urodzenia mieszkam w Katowicach. Z zawodu jestem technikiem poligrafii,  z zamiłowania przyrodnikiem i fotografem.
Dlaczego w tej kolejności? Przyrodę kocham od zawsze, lubię obserwować jakie zachodzą w niej zmiany. Przebywanie na łonie natury daje wiele radości, odrywam się od dnia codziennego, czas wolniej płynie.

W miarę możliwości staram się jej też pomagać latem wystawiając poidełka dla ptaków i jeży które mieszkają w moim ogrodzie. Zimą dokarmiam ptactwo. Ogród jest dziki ale za to ma mnóstwo mieszkańców. W oczku wodnym nie mam ozdobnych karasi, za to co roku zwiększa się populacja traszek bo regularnie się w nim rozmnażają, mogę też obserwować przeobrażające się ważki i to mnie cieszy.

Zalotka białoczelna przeobrażenie
Zalotka białoczelna przeobrażenie

W 2006 roku w internecie zachwyciła mnie makrofotografia i postanowiłam, że ja też nauczę się robić takie zdjęcia, tym bardziej, że w ogrodzie miałam mnóstwo tematów do nauki. Czy się udało? To zostawiam waszej ocenie.

Żagnica jesienna
Żagnica jesienna

Początkowo myślałam, że nie wyjdę z aparatem poza ogródek, ale zaczynało brakować mi tematów i obudził się duch poszukiwacza. Teraz jestem w stanie pojechać na drugi koniec Polski, żeby zobaczyć na własne oczy i sfotografować coś czego nie mam u siebie.

Trzepla zielona
Trzepla zielona

W roku 2007 przyjęto mnie do Związku Polskich Fotografów Przyrody (Okręg Śląski). Poznałam ludzi o tych samych zainteresowaniach i mogłam się dalej uczyć fotografii. Przez fotografię z kolei poznałam wspaniałych ludzi, którzy na co dzień zajmują się przyrodą i tak trafiłam do odonatologów (entomologów zajmujących się badaniem ważek). Co roku jeżdżę na sympozja, biorę udział w monitoringu ważek i znów się uczę rozpoznawać je, i co najtrudniejsze uczę się łacińskich nazw.

 

Jak mówił Albert Einstein: „Wpatrz się głęboko, głęboko w przyrodę a wtedy wszystko lepiej zrozumiesz.”

Człowiek z zainteresowaniami wolniej się starzeje.

Galeria Bogusławy Jankowskiej >>>