łódka poezji

Janusz Kwiek – haiku

Haiku to krótka, trójwersowa miniaturka poetycka, na ogół o układzie sylabicznym 5-7-5. Jest jedną z form dawnej poezji japońskiej, a za jego prekursora powszechnie uważa się Basho (1644 – 1695).

Haiku zajmuje się opisem przyrody według kanonów buddyjskiej filozofii Zen. Jest ona przeciwna wszelkiej abstrakcji. Jej wyznawcy, jeśli filozofują, to tylko patrząc, słuchając, dotykając. Niezbędnym warunkiem dla piszącego haiku jest wyzbycie się siebie i przeniesienie w oglądany przedmiot. Sławne jest zdanie Basho, że o sośnie powinniśmy uczyć się od sosny, a o bambusie od bambusa.

Haiku nie wymaga wyobraźni, lecz umiejętności odkrywania prawd, ukrytych w otaczającym nas świecie przyrody.

 

* * *
Zatoka w słońcu
–wyrzeźbione ze światła
łodzie i ptaki.
* * *
Jadowity wąż
wyskoczył z czarnej chmury –
umarło drzewo.
* * *
Płatki białych róż
na czarnym fortepianie –
nadeszła zima.
* * *
Odłamki tęczy
rozrzucone po ziemi –
kwiatowy ogród.
* * *
Księżycowa noc –
darowane ciemnościom
skradzione światło.
* * *
Skowronek śpiewa
piosenkę o radości.
Kwiat zasłuchany.
* * *
Pogodne niebo,
na nim czarne krzyżyki.
Gdzie lecą kruki?
* * *
Rogal księżyca
wleciał do mysiej dziurki –
rozświetlił mrok.
* * *
Jesienne chmury –
ulepione z szarości
zwiastuny smutku.
* * *
Wybuch wulkanu –
odezwało się piekło
diabelskim śmiechem.
* * *
Księżyc nad ulem –
pszczoły pilnują miodu,
kwiat odpoczywa.
* * *
Mały strumyczek
wpłynął do wielkiej rzeki.
Przybrał jej imię.
* * *
Na nagim drzewie
rozgościła się zima
płatkami śniegu.
* * *
Wieczorny wietrzyk
wywiał za horyzont
kolory dnia.
* * *
W zupełnej ciszy
trzepot motylich skrzydeł
rozkrusza skałę.
* * *
Miliony kwiatów,
ale ta jedna róża
tylko dla ciebie.
* * *
Jesienne liście
wiatr porywa donikąd –
podróż w nieznane.
* * *
Tysiące gwiazd
świecą światłem odbitym
w kropelce rosy.
* * *
Pełzający wąż
w ogrodzie pełnym kwiatów –
nieproszony gość.
* * *
W leśnym ostępie
stary niedźwiedź mocno śpi.
Proszę o ciszę!
* * *
Jesienny wicher
zmiata z drzew resztki liści –
sprząta po lecie.
* * *
Majową nocą
pośród bzu i jaśminu
skrada się miłość.
* * *
Przeszedł halny wiatr.
Nad powaloną limbą
pochylił się świerk.
* * *
Krzak dzikiej róży
w zapuszczonym ogrodzie
króluje dumnie.
* * *
Szyja żyrafy –
łączący głowę z resztą
figiel natury.
* * *
Majowy deszczyk –
lśniącymi perełkami
raduje się kwiat.
* * *
Zakwitł bławatek.
Mak oniemiał z podziwu,
trawa zazdrości.
* * *
Wśród bezlistnych drzew,
nad rzeczką skutą lodem
przytulne chaty.
* * *
Śnieżna zawieja.
Wiatr porywa do tańca
białe motyle.
* * *
Bociany lubią
małe, zielone żabki.
Bez wzajemności.
* * *
Na suchej glebie
rozpleniły się chwasty.
Nie dojrzysz kwiatu.
* * *
Nie odwracaj się!
Za tobą przyczajony
właściciel szponów.
* * *
Świecą wesoło
oczęta kwiatów polnych
wpatrzonych w słońce.
* * *
Kwiaty i chwasty
coraz bardziej podobne.
Rośnie entropia.
* * *
Miasto ożywa.
Już otwierają sklepy
handlarze trumien.
* * *
Wracają ptaki,
drzewa i kwiaty w pąkach.
Witam cię wiosno!
* * *
Zasuszony kwiat
dałem starej kobiecie.
Usłyszałem płacz.
* * *
Ptasie świergoty.
Wysoko nad drzewami
bezsłowne wiersze.
* * *
Uschnięte drzewo
nagimi gałęziami
drapie obłoki.
* * *
W blasku księżyca
nawet kaktus i kamień
pragną miłości.
* * *
latawiec w górze
nagle upadł na ziemię
utracił duszę
* * *
pąk śpi spokojnie
w troskliwych palcach liści
ileż miłości…

* * *
bezlistne drzewa
zlodowaciałe skiby
wiosenne serca
* * *
pałac w obłoku
różany ogród we mgle
mój dom rodzinny