Tomasz Ogrodowczyk

Tomasz Ogrodowczyk

To urodzony pasjonat.
Przynajmniej do potęgi 4! Przyrodnik > Fotograf > Filmowiec >Dźwiękowiec.

Jest absolwentem Akademii Rolniczej w Poznaniu i Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi. Połączenie takiego wykształcenia z pasją, plus dwóch współpracowników, również pasjonatów w osobie brata Michała i Sławka Skupińskiego daje rewelacyjny efekt.

Realizuje filmy o tematyce przyrodniczej i leśnej, i nagrywa głosy zwierząt. Na stałe związany z Leśnym Studiem Filmowym Ośrodka Rozwojowo – Wdrożeniowego Lasów Państwowych w Bedoniu Jest członkiem Związku Polskich Fotografów Przyrody.

Jego pasje sięgają czasów dzieciństwa i źródła swoje mają zarówno w miejscach, w których mieszkał jak i w ludziach, z którymi miał kontakt. Wychował się w Krainie Stu Jezior. Rodzice wcześnie zauważyli jego zainteresowania i podarowali mu album fotograficzny „Polowanie z kamerą” Jaroslava Holečka – z niego uczył się rozróżniania i nazywania ptaków. Bardzo duży wpływ na rozwijanie jego przyrodniczych zainteresowań mieli nauczyciele, którzy przyrody uczyli na łonie przyrody właśnie, a nie z podręczników. Bardzo wcześnie też zaczął przygodę z fotografią, bo już w wieku 12 lat. Sam uzbierał odpowiednią kwotę i kupił sobie AMI. Kolejnym był aparat niemiecki, Welti, ale to nadal nie było to czego potrzebował, aby fotografować płochliwe ptaki. Marzył o aparacie z podglądem na matówce, do którego mógłby dokręcić długoogniskowe obiektywy. Co znaczy determinacja u młodego człowieka?? Znowu zarobił pieniądze, przeznaczając na to wakacje i ciężko pracując prowadząc hodowlę jedwabników morwowych. Za uzyskane ze sprzedaży jedwabników pieniądze kupił Zenita, potem dokupił 200-milimetrowy, niemiecki Sonar. I z tym obiektywem mógł już robić wymarzone zdjęcia – nawet płochliwych ptaków. Fotograf nie poprzestaje jednak i nie zadowala się tym co ma. Więc każdy następny był lepszy – PRAKTICA, MINOLTA z autofocusem, CANONy. A rodzice ponownie mieli wpływ na jego pasje, kiedy ojciec kupił mu kamerę – wtedy jeszcze na taśmę i zaczęła się w ten sposób kolejna pasja. 


Pasjonaci mają to do siebie, że lubią się swoją pasją dzielić z innymi. Naturalną koleją rzeczy był udział w konkursach. W wieku 16 lat wysłał swoje fotografie z krótkim opisem na konkurs „Moje ptasie uroczysko”, który ogłosił „Świat Młodych” i znalazł się w gronie pięciu osób wyróżnionych, a jako nagrodę otrzymał książkę pt. „Jaki to ptak?”
Konkursów, nagród, publikacji było w kolejnych latach dużo, bardzo dużo.Naturalną koleją były również studia – oczywiście na Akademii Rolniczej w Poznaniu na – rolnictwie, na trzecim roku połączył je z leśnictwem. Jest magistrem rolnictwa i jak sam mówi „niedokończonym” leśnikiem. Studia te dały mu gruntowną wiedzę przyrodniczą – praca magisterska dotyczyła ptaków i roślin zbiorowisk bagiennych. Czym mógł zajmować się po studiach magister od ptaków, fotograf, filmowiec, ale przede wszystkim pasjonat tego wszystkiego?? Dokładnie tym wszystkich naraz!!

Tomasz Ogrodowczyk trzciniak[683]

I znalazło się takie miejsce, gdzie mógł te swoje pasje realizować. Tym miejscem jest – bo cały czas tu trwa – Leśne Studio Filmowe Ośrodka Rozwojowo-Wdrożeniowego Lasów Państwowych w Bedoniu. Znalazł tu właściwe środowisko i warunki, bo tu wszyscy są pasjonatami. Ponieważ to typ perfekcjonisty, więc żeby robić profesjonalne filmy oczywiście musiał ukończyć odpowiednie studia. I zrobił to. W 2003r. ukończył zaoczne studia w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi.

I ma na swoim koncie oprócz pięknych zdjęć, niezwykle filmy. A jest ich sporo. Są to zarówno filmy instruktażowe jak i dokumentalne z dziedziny leśnictwa, przedstawiające bogactwo przyrodnicze Polski, a co ważne dla szerokiego grona odbiorców. Są wśród nich zarówno leśnicy, jak i „zwykli” miłośnicy przyrody w każdym wieku.To nie wszystko czym zajmuje się Tomek.

Nagrywa głosy zwierząt. Pierwsze nagrania były na użytek filmów – stanowiły tło do filmów. Nie było to zadanie łatwe, ale znowu podołał. Zabrał się do tego profesjonalnie, czyli kupił kierunkowy mikrofon, minidisc do nagrywania i poszedł w teren! Minidisc z czasem zastąpił profesjonalnym rejestratorem cyfrowym na karty pamięci. Nauczył się też odszumiania, wyrównywania dźwięku i wielu innych zabiegów, aby ptasie śpiewy brzmiały idealnie. Nagrywa też głosy grubego zwierza. Są to doskonałe nagrania z dbałością o każdy szczegół. Na 4 płytach CD nagranych jest 160 gatunków ptaków. Są nagrania gdzie pomocy w nauce rozróżniania głosów udziela lektor, który dyskretnie zwraca uwagę na niuanse i różnice w wydawanych przez ptaki głosach. Płyty te stanowią bardzo bogaty, dźwiękowy przewodnik ornitologiczny, cenny zarówno dla specjalisty, jak również dla każdego amatora. Ale są też typowo relaksacyjne.

Żeby to osiągnąć udaje się w różne ciekawe, urocze, ale często trudne i niebezpieczne miejsca, brnie po bagnach, buduje czatownie. Czasami jest to maleńki namiocik przykryty zeszłoroczną, spłowiałą trawą aby wyglądał jak kopka siana, siedzi w niej dniami, w upale, deszczu, mrozie, śniegu. Ale też wzbija się w powietrze na różnych latających maszynach – Antkach, Jakach, Wilgach, helikopterach, motolotniach, balonach, podziwia i nakręca świat z perspektywy ptaków.

Pasja, lata pracy dają efekty. Nagrody i wyróżnienia w konkursach fotografii przyrodniczej:

Publikacje w prasie: Przyroda Polska, Parki Narodowe, Echa Leśne, Głos Lasu, National Geographic, Łowiec Polski, Wiadomości Wędkarskie (stała współpraca w latach 1994-1997), Wędkarski Świat (stała współpraca w latach 1997-2000), Foto, Poznajmy Las, Las Polski, „Film, Art. & Tourism” i in.Jest autorem i współautorem wielu książek.

Ale to co daje się zauważyć i jest chyba najważniejsze – Tomek to radosny człowiek – jak przystało na pasjonata.