puchalski_3

Włodzimierz Puchalski

​​Ojciec polskiej fotografii przyrodniczej​

6 marca 2010 r. w Niepołomicach odbyło się uroczyste zakończenie obchodów Roku Włodzimierza Puchalskiego.  ​

Rok 2009 był dla fotografów przyrody rokiem szczególnym – właśnie w tym roku przypadały dwie rocznice związane z postacią Włodzimierza Puchalskiego: setna rocznica urodzin (marzec 1909) oraz trzydziesta rocznica śmierci (styczeń 1979). Wiele imprez, zwłaszcza fotograficznych miało akcent związany z jego postacią – np. Festiwal Fotografii Przyrodniczej w Świdnicy, V Międzynarodowy Festiwal Fotografii Przyrodzniczej „Wizje Natury” w Izabelinie.

Puchalski był przede wszystkim przyrodnikiem. Pasją tą został zarażony w rodzinnym domu, przez dziadka i ojca. Bardzo brzemienne w skutkach okazało się podarowanie przez dziadka Hieronima aparatu fotograficznego – było to w roku 1914, a aparat był miechowy. Ukończy Wydział Rolniczo-Leśny Politechniki Lwowskiej w Dublanach z tytułem inżyniera agronoma. Po ukończeniu studiów był asystentem prof. Witolda Romera przy Katedrze Fotochemii Politechniki Lwowskiej, z którym wspólnie realizował filmy oraz opracował metodę robienia filmów przyrodniczych. Swój pierwszy film przyrodniczy zatytułował Bezkrwawe łowy – termin ten stał się jego wizytówką. Jeszcze przed II wojną światową organizował wystawy fotografii przyrodniczej, sam brał udział w konkursach, zdobywał wiele cennych nagród, publikował zdjęcia w czasopismach polskich i zagranicznych.

Fotografowanie przerwał w okresie wojny i pracował jako leśniczy w Puszczy Sandomierskiej. Po wojnie w 1946 r. zorganizował krakowski Instytut Filmowy, który następnie przekształcił się w Wytwórnię Filmów Oświatowych w Łodzi. W 1949 r. rozpoczął pracę w Instytucie Zootechniki Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie stworzył dział dokumentacji foto-filmowej zwierząt, a od 1956 r. pracował w Wytwórni Filmów Oświatowych w Łodzi jako operator i reżyser.

W 1978 wyjechał na Antarktykę z wyprawą organizowaną przez Polską Akademię Nauk. Zmarł w czasie wykonywania zdjęć na Wyspie Króla Jerzego i tam też został pochowany.

Mimo, że od jego śmierci minęło 30 lat, cały czas żyje w sercach bardzo wielu ludzi i nie sposób przecenić jego wpływu na ich życie.

W swoim dorobku ma wiele filmów i książek.