brzoza (1)

Brzoza (Betula)

„Zaprzyjaźniej się z drzewami” – BRZOZA

Brzoza to jedno z najbardziej polskich drzew. Najłatwiej rozpoznawalnych dzięki temu, że ma jedyny w swoim rodzaju biały pień. Ale niewielu zdaje sobie sprawę, że jest to wyjąkowe drzewo, bardzo odważne i wytrwałe. Brzoza jako ostatnia opierała się lodowcom i jako pierwsza otwierała pochód drzew gdy ustępowały na północ, rozsiewając nasiona tworzyła zagajniki i przygotowywała właściwy grunt dla pozostałych drzew.

brzoza (3)
fot. Teresa Podgórska

Kilka lat temu otrzymałam bardzo ciekawy tekst od Arka Szarańca, który w poszukiwaniu informacji o brzozie trafił do dr inż. Jana Łukaszewicza – pracownika Instytutu Badawczego Leśnictwa w Sękocinie, który zawodowo zajmuje się hodowlą lasu, w tym różnymi drzewami, ale wyjaśnia, że „jest to nie tylko małżeństwo z rozsądku, ale i ze szczerej nieokiełznanej miłości do lasu.”

Wyjaśnił, że jest to drzewo bardzo wyjątkowe i szczególne dla lasu, o czym świadczą wyniki jego wieloletnich badań naukowych i opinii leśników.

Brzoza lekarzem lasu

Brzoza jest gatunkiem specyficznym, łatwo rozpoznawalnym. O ile nawet sosnę i świerk laik może pomylić, to brzozę rozpozna każdy – nawet ignorant, mówiąc dumnie to jest brzoza!
Brzoza jako gatunek pionierski z pierwszej fazy sukcesyjnej przyczynia się poprzez specyficzny system korzeniowy do powolnego przerabiania gleby porolnej w glebę leśną i przyczynia się do zwiększenia tempa powrotu ekosystemu leśnego na terenach porolnych. (Jan Łukaszewicz, „Optymalizacja stosowania różnych zabiegów hodowlanych w drzewostanach brzozowych w pierwszym pokoleniu na gruntach porolnych, w aspekcie produkcyjnym i naturalizacji zalesień”.)

Śmiało można stwierdzić, że jest lekarzem lasu, tam gdzie następuje katastrofa czyniona ręką człowieka, czy też częściej naturalnie przez siły przyrody (wiatry, pożary, gradacje owadów, śniegołomy), na odkryte powierzchnie wkracza brzoza poprzez samosiejki. Nasiona brzozy małe, lekkie, ze skrzydełkami przenoszone są przez wiatr na kilometry. Jak znajdą sprzyjające warunki to kiełkują. Brzoza zabliźnia rany powstałe w drzewostanach – jest jak lekarski opatrunek.

Brzoza należy do rodziny brzozowatych (Betulaceae) do której we florze polskiej należą 4 rodzaje, spośród sześciu znanych na świecie. Są to: brzoza (Betula), grab (Carpinus), olsza (Alnus) i leszczyna (Corylus). To jest najbliższa rodzina naszej księżniczki – brzozy i jak to w rodzinie bywa, jest współpraca i wzajemne zdobywanie nowych terytoriów, ale jest też konkurencja.

Pod urokiem brzozy

Opowiadanie dr Łukaszewicza wyraźnie potwierdza opinię o romantyzmie leśników. Patrzą oni na las i wszystko co w nim żyje nie tylko poprzez mędrca szkiełko, ale również sercem. I nie mają tu znaczenie ani tytuły naukowe, ani stanowiska. Cytuje np. wypowiedź o brzozie prof. dr hab. Tomasza Boreckiego, rektora SGGW, Przewodniczącego Rady Naukowej Instytutu Badawczego Leśnictwa, Prezesa Towarzystwa Przyjaciół Lasu:

„Wiosną kocham brzozę …
Czyż brzoza nie jest bliska człowiekowi?
Na wiosnę, gdy zaczyna się rozwijać, wypuszcza takie delikatne, pokryte meszkiem listki. Przypomina mi małego kurczaczka, niemowlę, coś, co by się chciało pocałować. Tęsknimy do takiej niewinności.”

Gdy idziemy przez las i widzimy brzozę ubraną w piękną białą suknię jak panna młoda, przytulenie się do niej sprawia nam przyjemność. Utarło się powiedzenie, że to drzewo dodaje nam sił

Brzoza w literaturze

J. Łukaszewicz zwraca również uwagę, że pod urokiem brzozy są nie tylko leśnicy. Znalazła ona miejsce w sercu wielu znakomitych poetów i pisarzy. Pisali o niej min. A. Mickiewicz, J. Brzechwa, J. Tuwim, A. Asnyk, L. Staff. K. Przerwa Tetmajer, J. Iwaszkiewicz

Oto kilka przykładów:

Jan Brzechwa – Brzoza

Przez rozprutą brzozową korę
Spijam ciepłą, wonną żywicę,
Moje wargi do warg nieskore
Przenikają pnia tajemnicę.

W lesie nie ma prócz mnie nikogo,
Milczy drzewne pobożne bractwo,
Tylko księżyc srebrną pożogą
Podpatruje ust świętokradztwo.

Uwiedziony śródleśną grozą
Niepojętych w ciemnościach dwojeń,
Znów powrócę do ciebie, brzozo,
I do twych żywicznych upojeń.

I zaskoczę liście w szeleście,
I podsłucham, jak rdzeń dojrzewa,
Bo ja muszę wiedzieć nareszcie,
Czemu za mną tak tęsknią drzewa.

*****************************

Julian Tuwim – Rzeź brzóz

Brzozom siekierą żyły otworzę,
Ciachnę przez ciało, rąbnę przez korzeń,
Lepkim osoczem brzozy ubroczę,
Na rany białe wargami wskoczę.

Zęby chwytliwe w trzony brzóz wbiję,
Ustami chciwie soki wypiję,
Żywcem spod kory wyrwę wargami
Rdzeń umęczony pocałunkami.

Może te leki z żywego drzewa
Słów mnie nauczą, których mi trzeba:
Na chwałę brzozom, na chwałę latu,
Ustom obłędnym, bożemu światu!

*****************************
Władysław Broniewski – Brzoza

Brzoza nad wodą stała, młoda, szumna i piękna,
brzoza w wodę spojrzała, i nagle – drżąca, wylękła
chciała uciekać! uciekać! z rozwianym, zielonym warkoczem,
i nie mogła. I zapłakała. I nie wiedziała po czem.

*****************************
Adam Mickiewicz – Pan Tadeusz

Czyż nie piękniejsza nasza poczciwa brzezina,
Która jako wieśniaczka, kiedy płacze syna,
Lub wdowa męża – ręce załamie, roztoczy
Po ramionach do ziemi strumienie warkoczy,
Niema z żalu postawą jak wymownie szlocha.

*****************************
Adam Asnyk – Szumi w gaju brzezina

Szumi w gaju brzezina,
Bo inaczej nie może -
Wiatr gałązki jej zgina,
Musi szumieć nieboże.

*****************************
Leopold Staff – Zabite drzewo

Z ciemnych mojego lasu drzew jedno najcichsze
Ukochałem, najbardziej smutne i najwiotsze:
Brzozę, co nie szumiała w najszaleńszym wichrze,
Zawsze niema, choć wiatru wiew się o nią otrze.

*****************************
Kazimierz Przerwa – Tetmajer, Brzozy

Zapłakały rdzawe liście
rozpłakanych brzóz,
na dalekie ciemne morza
popłynął ich głos.

*****************************
”Brzezina” J. Iwaszkiewicz – fragment

„W tle późnego wieczora tkwiły te pnie białe, oświetlone resztkami światła, jak perły wprawione w aksamit. Pnie te białe, gładkie, toczone, przypominały mu tutaj ramiona kobiece, mnóstwo splątanych ramion, wznoszących się w górę gestami błagania, uniesienia, czasem odgiętych ku dołowi ruchem poddania i rezygnacji. Bukiety ramion w górze łączyły się dłońmi, plątały palcami, niektóre zaś stały pojedyncze i beznadziejne. Wilgotne, parne powietrze napełniało zgęszczeniem interwały pomiędzy brzozami i wszystko razem czyniło wrażenie jakiejś zmysłowej świątyni”

J. Łukaszewicz wyjaśnia, że brzoza w tym utworze jest metaforą, z jednej strony jest symbolem życia, a z drugiej śmierci. Raz towarzyszy jej bożek Eros, a raz bożek śmierci Thanatos.
Tytułowa brzezina to miejsce pochówku żony Bolesława, brata głównego bohatera, chorego na gruźlicę Stasia, który przyjeżdża z sanatorium w Davos, by tutaj umrzeć.
Wartością tego opowiadania jest mistrzowski obraz brzeziny ukazany oczyma odradzającego się wewnętrznie Bolesława. Erotyczny konspekt tego opisu może sugerować zmiany zachodzące we wnętrzu bohatera, jego wyjście z duchowego marazmu i zapaści i powrót do świata żywych.
Nasze spojrzenie na rzeczywistość jest zawsze subiektywne a spojrzenie obiektywne na otoczenie, w tym na brzozę jest ideałem niemożliwym do osiągnięcia, chociaż często wokół niego oscylującym.

Arkadiusz Szaraniec: BRZOZY zima się nie ima

Brzoza, fot. Anna Worowska
Brzoza, fot. Anna Worowska

Nic sobie nie robi z największych mrozów i opadów. Wygięta rozpaczliwie, koroną pochylona do samej ziemi, bo przygnieciona wielką czapą śniegu i lodu – nie złamie się, nie trzaśnie w pół ani wzdłuż pod tym ciężarem ponad siły dla smukłego pnia. Wytrzyma wszystko. Podniesie się na wiosnę i pierwsza pomiędzy innymi drzewami wystrzeli zielonymi listeczkami na swych cieniutkich gałązeczkach. Taka już jest.
To ta biała, popękana najstarszych pniach kora daje jej taką siłę i odporność. Kora brzozy zawiera bowiem bardzo ciekawy związek – betulinę, która jest nierozpuszczalna, a więc nie przepuszcza wody. Jej kryształki także odbijają, rozpraszają światło – stąd ta piękna, rozpoznawalna nawet na pierwszy rzut oka biel pnia brzozy. Kora stanowi prawdziwy pancerz tego drzewa – silny, ale elastyczny. Dzięki niemu brzoza jest odporna i na mocne nasłonecznienie (słońce nie odbiera wewnętrznej wilgoci), i na silne mrozy. Długie cząsteczki polimeru betuliny (wraz z wieloma innymi związkami) dają smukłym, brzozowym pniom wielką sprężystość.

Brzoza to przedziwny gatunek pod wieloma względami. Występuje tylko na półkuli północnej. Lubi surowy klimat i ciężkie warunki. Prawdziwa matka założycielka lasu. Tworzy warunki dla innych drzew, a potem po prostu ustępuje im miejsca. Usuwa się w ich cień, pozostaje na obrzeżach lasu, w którym dominują już te inne, pono szlachetniejsze gatunki. Altruistka, jakiej ze świecą nie uświadczysz w przyrodzie. Brzoza taka była zawsze – i wiele tysięcy lat temu, kiedy po przejściu lodowca na pustym po horyzont, przeoranym poligonie zaczęła tworzyć LAS, i taka jest teraz. Wierna swojej naturze i Naturze.

Pierwsza pojawia się na najgorszych terenach – „sieje się sama”, rośnie szybko i zaraz nawadnia szczere piaski (byle złapała choć trochę wilgoci), osusza bagna, użyźnia najbardziej kamieniste gleby, bo długimi korzeniami kruszy spoiste warstwy i dostarcza tam tlen, a potem przyciąga mnóstwo gatunków, które kolonizują nowe środowisko. Najpierw pojawiają się mrówki i grzyby, a potem rozliczne ptaki, które na brzozie wiją gniazda, kują dziuple i znajdują żer o każdej porze roku.

Galeria Anny Worowskiej >>>

Charakterystyka

Ile jest gatunków brzóz ?  Wg niektórych źródeł jest ok 60 gatunków, ale są też takie, wg których  za zaakceptowane uznaje się już ponad 100 gatunków. Na to  pytanie jest trudno odpowiedzieć specjalistom, ponieważ w obrębie rodzaju łatwo powstają mieszańce międzygatunkowe o trudnym do ustalenia statusie taksonomicznym.

W Polsce w stanie dzikim występuje ok 10 gatunków (nie wszystkie uznawane są za gatunki odrębne), w tym najbardziej znane to:

Najwięcej o brzozach można dowiedzieć się z monografii pt „Brzozy” – Polskiej Akademii Nauk – Instytutu Dendrologii (morfologii, systematyce, rozmieszczeniu geograficznym, rozmnażaniu, ekologii i ochronie)

cdn.

Zaparzyjaźniej się z drzewami >>>