cis - park zachodni wiosna 2014 (8)

Cis pospolity

„Zaprzyjaźnij się z drzewami” –  CIS (Taxus baccata)

Cis w Zespole Pałacowo Parkowym z Żmigródku, fot. Teresa Podgórska
Cis w Zespole Pałacowo Parkowym w Żmigródku, fot. Teresa Podgórska

Cis pospolity – jest niewysokim, lecz bardzo pięknym, wyjątkowo wolno rosnącym i długowiecznym drzewem iglastym. Zdarza się, że przybiera formę krzewiastą, a starsze okazy – postać wielopienną.

 

 

 

 

 

Pnie pokryte są charakterystyczną, łuszczącą się brunatno-czerwoną lub rdzawo-szarą połyskliwą korą.

Na nieregularnie rozmieszczonych gałęziach, obficie wyrastających z pnia i konarów, rozłożone są płaskie, miękkie, lśniące, ciemno-zielone i zimotrwałe igły, które są niezauważalnie zrzucane co, mniej więcej, 6-8 lat.

Jest rośliną rozdzielnopłciową i zwykle dwupienną, a to znaczy, że posiada kwiaty męskie rozmieszczone w grupowych skupiskach, po około 20-30 sztuk, w końcowych odcinkach pędów i żeńskie, małe pojedynczo lub parami umieszczone na spodniej stronie pędów. Okres kwitnienia przypada na kwiecień i maj. Po zapyleniu powstają żółto – brązowe nasiona w twardej, czarnej łupince nasiennej umieszczonej w czerwonej, lepkiej osnówce.

W świecie znanych jest osiem gatunków cisów. W Polsce tylko jeden – cis pospolity  (Taxus baccata), który jest ginącym gatunkiem i dlatego jest pod ochroną gatunkową, którą objął go już w XV wieku Władysław Jagiełło, polski król.

Dawniej występował na terenie całego kraju, nawet dość wysoko w górach w drzewostanach wraz z jodłą pospolitą, świerkiem pospolitym i bukiem zwyczajnym. Obecnie można go spotkać występującego sporadycznie w lasach. Największe naturalne skupisko cisa znajduje się w Borach Tucholskich; jest to Rezerwat „Cisy Staropolskie im. Leona Wyczółkowskiego” w Wierzchlesie.

Najstarszy polski okaz cisa pospolitego, mający około 1260 lat, rośnie w Henrykowie Lubańskim.

A w mojej miejscowości – w Piechowicach na Dolnym Śląsku – rośnie kilkupienny ponad 700 letni.

Od lat jest obserwowane zanikanie cisa w jego naturalnych siedliskach, a powody tego stanu rzeczy są dwa: pierwszy – specyficzne, a właściwie specjalne warunki, jakie musi spełniać siedlisko do jego naturalnego rozwoju oraz powolny wzrost, a drugi – to człowiek.

Zastosowanie drewna cisowego

Drewno cisowe jest ciężkie, twarde, sprężyste i daje się ciąć we wszystkich kierunkach.

Już od średniowiecza ludzie, szczególnie w Anglii, wycinali masowo cisy z przeznaczeniem przede wszystkim na potrzeby rycerzy.  Robiono z niego kusze, łuki i tarcze rycerskie ale również do mocowania fortyfikacji, budowania domów i kościołów. Po wycięciu swoich cisów Anglicy zaczęli sprowadzać drewno cisowe z kontynentalnej Europy, w której także było na nie duże zapotrzebowanie i w ten sposób doprowadzono do bardzo dużego zmniejszenia populacji cisa pospolitego w naszej szerokości geograficznej.
W późniejszych wiekach zaczęto go wykorzystywać do wyrobu mebli, między innymi słynnych szaf gdańskich oraz do zdobienia mebli i skrzyń.

Na Podkarpaciu cisowymi kołeczkami mocowano gont na dachach, ponieważ wierzono, że chroni to domy od uderzeń pioruna.
Drewno cisowe ma piękny czerwonobrunatny lub odcień –  od tego koloru wzięło nazwę umaszczenie koni (cisawe), które mają rudobrązową sierść.

Restytuacja cisa

W Lasach Państwowych powstał program restytucji cisa, czyli zakładania upraw z sadzonek wyhodowanych w wytypowanych szkółkach leśnych. Jednak wybranie dla cisa odpowiedniego miejsca jest bardzo trudne. To dość kapryśna roślina – sama decyduje, pokazując po swoim wzroście, czy miejsce i sąsiedztwo jest odpowiednie. Intuicyjne wyczucie leśników, którzy podejmują się zadania restytucji cisa w polskich lasach, jest, oprócz zawodowego przygotowania i doświadczenia, bardzo potrzebne i przydatne. Po posadzeniu sadzonek, czyli założeniu upraw cisa, należy je szczególnie chronić, ponieważ – choć jest trujący – jest zgryzany przez niektóre zwierzęta leśne, szczególnie przez sarny, którym w ogóle nie szkodzi.
W lasach cis występuje rzadko, ale za to w warunkach miejskich, pod postacią różnych odmian i mieszańców, uprawiany jest, od wieków, jako ozdobny krzew ogrodowy. Znakomicie nadaje się do formowania oraz pojedynczych i grupowych nasadzeń, a do tego jest bardzo odporny na zanieczyszczenia miejskie.

Uwaga na cisy

Cis jest rośliną prawie w całości trującą dla ludzi i wielu gatunków zwierząt, jedynie czerwona osnówka otaczająca nasionka jest jadalna i nawet dość smaczna, choć trochę mdła. Skąd to wiem? Próbowałam.

W historii znane są jednak przypadki zatruć, gdy przy jedzeniu owoców rozgryzione zostały, zawarte w nich, nasiona. Lubią je też niektóre ptaki, a ściśle 24 gatunki ptaków występujących w naszych lasach, szczególnie z rodziny drozdowatych.
Trucizna z soku cisu zawierająca silnie działające substancje, między innymi taksol, była znana już w starożytności – nasączano nią groty strzał i ostrza ostrzewów, nie raz dodawano do wina, aby w zdradziecki sposób pozbyć się przeciwnika.
Współcześnie przeprowadzone badania pozwoliły dokonać odkrycia: cis rosnący w Ameryce Północnej na wybrzeżu Pacyfiku, zwany pacyficznym, zawiera związek chemiczny, który można wykorzystywać w leczeniu ludzi chorujących na niektóre rodzaje nowotworów.

W wierzeniach i przekazach

Trujące właściwości cisa uczyniły z niego drzewo magiczne, nawet demoniczne, nieraz uważane także za szatańskie. Prawie wszystkie kultury z obszarów, na których występował cis, uważały go za drzewo umarłych. Mimo to, jednak, uchodził za drzewo święte – towarzysza dusz, które prowadził z ciemnego świata podziemnego do złotego i spokojnego świata światła. Nasi słowiańscy praprzodkowie posypywali cisowymi igłami izby i pomieszczenia, w których znajdował się zmarły i drogę, którą szedł kondukt pogrzebowy, aby zabezpieczyć się przed ewentualnym powrotem ducha zmarłego. Cis chronił przed wpływami ciemnych mocy i przywoływał wspomnienia minionych żywotów. Wierzono, że dusze zmarłych lubią szukać schronienia w jego korzeniach, gałęziach, pniach i przez to uważano go za drzewo zaczarowane, ponieważ było otwarte na to, co jest niewidoczne, co nie jest z tej ziemi. Z uwagi na to, że cis był poświęcony królestwu zmarłych, to właśnie pod nim kończyli swoje życie, zadając sobie śmierć, rycerze i wojownicy celtyccy, którzy splamili swój honor albo do końca bronili swoich przekonań.
Na całym świecie, tam gdzie rosły cisy, istniało przekonanie, ze nigdy nie należy zasypiać pod cisem, ponieważ można się nie obudzić lub nabawić się śmiertelnej choroby.
Wierzono też, że cis leczy, choć przedawkowanie mogło się skończyć śmiercią – i tak wywar z drewna stosowano jako lek przeciwko wściekliźnie, a napar z igieł był podawany przez wiejskie baby kobietom z niechcianą ciążą. Zanim jednak pobrano z drzewa jakąkolwiek jego cząstkę, składano pod nim ofiarę.

Cis to piękne drzewo, jest również magiczne. W celtyckim kalendarzu patronuje osobom urodzonym pomiędzy 3 a 11 listopada.

Kobieta spod znaku Cisa przy pierwszym spotkaniu wydaje się pełna rezerwy z nutką tajemniczości, lecz to tylko maska. Pod nią skrywana jest prawdziwa natura pełna sprzeczności i paradoksów, zaskakująca i intrygująca, trudna do określenia osobowość. Kobieta, której patronem jest Cis, nie znosi udawania, fałszu, zakłamania i hipokryzji. Jest jednocześnie bardzo krytyczna i wyrozumiała. Często zachowuje się prowokująco, aby odkryć prawdziwe oblicze swoich adwersarzy. Obdarzając kogoś zaufaniem, robi to na całe życie i bardzo przeżywa, gdy ta ufność zostanie nadużyta. W miłości pragnie doznawać wyjątkowych uczuć i gorących uniesień. Z dnia na dzień może z ogromną pasja pokochać lub… przestać kochać. Przebywanie z nią jest ekscytujące i pasjonujące, bo sama jest pełna pasji.

Mężczyzna z znakiem Cisa, jako patrona, również ma naturę pełną paradoksów, sprzeczności, pasji, prowokacyjnego zachowania. Nie znosi przyzwyczajania się do schematów i stereotypów, wyśmiewa bierność i ignorancję w zachowani i postępowaniu. Posiada wewnętrzną siłę i ogromną energię, które sprawiają, że jest odporny na wszelkie (!) ciosy i przeciwności. Nigdy się nie poddaje. Osoby, które próbują z nim walczyć lub choćby tylko przeciwstawić się, w końcu przekonują się, że to próżna walka bez szans na zwycięstwo. Jest obdarzony niezwykłą, prawie magnetyczną, a na pewno magiczną, zdolnością uwodzenia. Potrafi obudzić nieoczekiwane pragnienia i głęboko skrywane żądze. Może się też okazać bardzo zazdrosnym i zaborczym partnerem.

Na koniec mam do Państwa, Czytelnicy, prośbę. Cisy są coraz częściej sadzone w miastach – w parkach, na skwerach, w donicach, w przydomowych ogrodach. Proszę pamiętać, że jest to roślina trująca dla ludzi i chronić przede wszystkim dzieci, które z natury są bardzo ciekawe wszystkiego, bo wciąż poznają świat i uczą się go, aby nie próbowały poznawać smaku cisa w żadnej postaci.

Bogumiła Chabowska-Dąbek

Specjalista Służby Leśnej ds. Edukacji Leśnej