bez czarny owoce, Teresa Podgorska

Krzewy – CZARNY BEZ

Bez czarny – bez dziki – bez lekarski (Sambucus nigra L.) – gatunek rośliny z rodziny piżmaczkowatych (Adoxaceae)

Przyroda i jej wszystkie elementy są dla mnie bardzo ważne i cenne, ale gdy widzę gdzieś krzew czarnego bzu, to nie umiem powstrzymać się od uśmiechu i … podziękowania dla Natury.

Dla większości z nas BEZ kojarzy się z majem i kwitnącymi pięknie właśnie w tym miesiącu krzewami, których właściwa nazwa to lilak. Dziki bez jest jednym z dwudziestu gatunków należących do rodzaju bez; w Polsce dziko rosną trzy gatunki – właśnie czarny oraz koralowy, a także bardzo rzadki bez hebd.

Wszystkie bzy rosną na półkuli północnej, w strefie umiarkowanej i podzwrotnikowej, w Europie, Afryce Północnej i Azji Zachodniej.
W Polsce czarny bez występuje na terenie całego kraju, nawet w górach do wysokości 1500 m n.p.m.

I w naszym kraju, i na terenie Europy w drugiej połowie XX wieku zaobserwowano znaczne zwiększenie występowania pojedynczych okazów czarnego bzu, ale także powstawanie całych zarośli – jest to związane z przenawożeniem gleby azotem. Czarny bez jest rośliną azotolubną, a więc powstały dla niego doskonałe warunki do rozwoju. Owoce, które pojawiają się na jego gałęziach pod koniec lata i na początku jesieni, są chętnie zjadane przez wiele gatunków ptaków i tym samym przyczyniają się one do roznoszenia nasion.

Czarny bez, fot. Teresa Podgórska
Czarny bez, fot. Teresa Podgórska

Czarny bez występuje najczęściej jako krzew, ale może również przyjąć postać niewysokiego drzewa. Pędy są pokryte szarą, chropowatą, z wiekiem coraz bardziej spękaną korą. Kwiaty zebrane są w płaskie i dość duże baldachy i pojawiają się na gałęziach w maju-czerwcu, ale nieraz pojedyncze kwiatostany można zauważyć również latem. Kwiaty i roztarte liście mają dość specyficzny zapach- dla wielu ludzi nieprzyjemny, duszący. Owoce są również zebrane w baldachy, są kuliste, niewielkie, błyszczące i czarne.

Drewno bzu jest białe i dość łatwo poddaje się obróbce i polerowaniu. Dawniej używano go do wyrobu zatyczek, igieł do łatania sieci, grzebieni. Dawni gospodarze używali do mocowania sztachet w płotach kołków wykonanych właśnie z tego drewna gdyż uważano je za trwalsze od żelaznych gwoździ. Rdzeń, którym wypełnione są gałęzie czarnego bzu, używany był w laboratoriach fizycznych do doświadczeń z elektrycznością. Ten białawy, miękki rdzeń łatwo daje się usunąć z gałązek i otrzymuje się wtedy wydrążoną rurkę, z której można zrobić fujarkę lub flet – z tego powodu czarny bez w niektórych regionach nazywano drzewem – fujarką lub drzewem rurkowym. W Anglii takich pustych w środku, wydrążonych gałązek używano do rozpalania ognia, dmuchając przez nie.

W Polsce z deseczek z bzu lub jego gałązek wykonywano zadaszenie nad krzyżami cmentarnymi.

Wiele dawnych wierzeń związanych było z czarnym bzem, który był używany z rytuałach pochówku. Chcąc przygotować dla nieboszczyka trumnę, mierzono go prętem wykonanym z czarnego bzu i ten sam pręt służył woźnicy wiozącego zmarłego na cmentarz, lecz nie wolno było nim uderzyć konia. Z cienkich gałązek wykonywano obręcze na cmentarne wieńce. Wodę po umyciu zmarłego wylewano pod krzew czarnego bzu wierząc, że może to ochronić pozostałych członków rodziny od rychłej śmierci, pod jednym jednak warunkiem – nie wolno było nikomu do końca żałoby pójść w to miejsce.

Mimo takich powiązań czarnego bzu z ludzkim losem, rosnący w pobliżu domu krzew zapewniał gospodarstwu pomyślność. Być może jest to związane z jego właściwościami leczniczymi, a może z dobroczynnym wpływem na otoczenie albo z tym, że jest miejscem zamieszkania duchów, często opiekuńczych. Nie zmienia to postaci rzeczy, że wszystkie części czarnego bzu mają właściwości lecznicze, osłaniające i wspomagające.

Z liści sporządzić można wywary, które są naturalnymi środkami owadobójczymi stosowanymi przede wszystkim przeciwko mszycom i gąsienicom. Gdy dokuczają nam komary warto naparem zrobionym ze świeżych liści posmarować skórę na odsłoniętych częściach ciała. Niewykorzystany napar może posłużyć do wypłoszenia z ogrodu polnych myszy i nornic, a świeże gałązki włożone w krecie korytarze mogą pomóc w pozbyciu, czyli wyprowadzeniu się tych zwierząt. Dla działkowców i wszystkich tych osób, którzy uprawiają ogródki i kompostują resztki organiczne pomocna może się okazać informacja, że posadzony przy kompostowniku krzew czarnego bzu przyczynia się do przerobienia masy i powstania kompostu.

Czarny bez pomaga również chronić zwierzęta gospodarcze. Zwierzętom kopytnym, które chorują na zgniliznę kopyt warto dodawać do karmy korę z młodych krzewów i młode gałązki. Niektóre zwierzęta mogą zachorować po spożyciu części czarnego bzu: kurczakom mogą zaszkodzić owoce, a dla indyków szkodliwe są kwiaty.

W czasach, gdy nie było sztucznych barwinków i farbek do tkanin, używano wywarów i wyciągów roślinnych, między innymi z czarnego bzu: kora i korzenie barwiły wełnę na czarno, z owoców uzyskiwano barwnik purpurowy lub niebieski, a liście barwiły tkaniny na głęboko zielony. W czasach starożytnych, w Rzymie, z gotowanych w winie owoców uzyskiwano farbkę do włosów.

Czarny bez nie od parady nazywany jest lekarskim – wszystkie jego części stosowane mogą być w wielu postaciach, jako leki na wiele różnych chorób i dolegliwości:

Kwiaty czarnego bzu, fot. Teresa Podgórska
Kwiaty czarnego bzu, fot. Teresa Podgórska

Kora ma działanie przeczyszczające i odchudzające, a w dużych dawkach może wywoływać wymioty.

Kora pozyskana z korzeni stosowana była na przyspieszenie porodu, a także w formie okładu w stanach zapalnych piersi karmiących matek.

Liście można stosować zarówno w formie świeżej i wysuszone jako dodatek do różnych maści.

Sok wyciśnięty z świeżych liści jest pomocny w leczeniu stanów zapalnych oczu.

Miękisz pozyskany z gałązek również stosowany jest do wyrobu maści.

Napar z kwiatów jest tradycyjnym środkiem łagodzącym skutki oparzeń słonecznych, ma również działanie wykrztuśne i obniżające gorączkę. Nalewka z kwiatów z dodatkiem cytryny ma piękny miodowy kolor i cudowny muszkatołowy zapach. Całe baldachy, czyli kwiatostany, po uprzednim oczyszczeniu można zasmażać w cieście naleśnikowym.

Z jagód, które należy zbierać zupełnie dojrzałe, a najlepiej – po pierwszym jesiennym przymrozku, można zrobić przetwory, nalewki, wino, herbatkę. Syrop z jagód jest doskonałym środkiem na przeziębienie. Jagody czarnego bzu mogą być zbierane tylko dojrzałe, bo niedojrzałe owoce są trujące.

Późnym latem i jesienią, a przy łagodnej pogodzie również zimą na pniach czarnego bzu rosnących w miejscach zacienionych, można znaleźć pewien rodzaj grzyba, który jest jadalny, ale bywał także stosowany w leczeniu stanów zapalnych jamy ustnej. Grzyb nazywa się uszak bzowy ponieważ swoim kształtem przypomina ucho.

Nie ma chyba drugiej rośliny tak uniwersalnej, jak czarny bez, znanej ludziom już w epoce kamiennej. Oczywiście, należy pamiętać, że najbardziej nawet lecznicza roślina może wywołać działania niepożądane i że przy każdym stosowaniu wyciągów ziołowych warto konsultować się z lekarzem.

Przy tak ogromnym znaczeniu na zdrowie i życie człowieka, czarny bez ma również duże właściwości magiczne. Obdarza mocą uzdrawiania, zapewnia ochronę i powodzenie, sprzyja spełnianiu życzeń. Kiedyś uważano, że w krzewach czarnego bzu żyją wiedźmy i duchy, szczególnie duchy lasu. Przed ścięciem krzaku lub choćby pozyskaniu tylko jakiegoś jego części, należało w pozycji klęczącej wyjawić swój zamiar i wyjaśnić potrzebę. Było to potrzebne po to, aby zamieszkujące go istoty miały czas opuścić to miejsce i znaleźć nowe. Warto było również zostawić coś w podziękowaniu – monetę lub miód.

Medytacja pod krzakiem czarnego bzu w noc przesilenia letniego lub w noc pierwszej letniej pełni ułatwia związek z duchami leśnymi, a także może przyczynić się do zobaczenia króla wróżek.

Noszenie czarnego bzu przy ciele chroni przed różnego rodzaju psychicznym lub fizycznym atakiem, a także zapewnia powodzenie i szczęście oraz pomaga nie ulec pokusie … zdrady małżeńskiej.

Rosnący w ogrodzie krzew czarnego bzu zapewnia błogosławieństwo i bezpieczeństwo dla domu i ziemi. Podobnie działa, choć w mniejszym stopniu, powieszenie jego gałęzi, a jeszcze lepiej kwiatów, nad drzwiami i oknami. Kawałki gałęzi umieszczone w pobliżu domu chronią go przed rabunkiem, a kiedyś również przed wężami. Chcąc uzyskać błogosławieństwo dla osoby, przedmiotu lub miejsca należało rozrzucić część liści i owoców czarnego bzu na cztery strony świata. Aby rytuał został w pełni dokonany pozostałą część trzeba było wysypać na tę osobę lub miejsce.

Osoby, które nie mogą w nocy spać, dla zapewnienia spokojnego snu, mogą umieścić pod poduszką garść wysuszonych owoców.

Dawniej uważano, że ból zęba jest powodowany przez złe duchy i chcąc go uśmierzyć zalecano żucie cienkiej gałązki bzu, a następnie umieszczenie jej na ścianie wraz z wypowiedzeniem zaklęcia: ”oddal się zły duchu”.

Kurzajki można było wyleczyć poprzez pocieranie ich gałązką czarnego bzu, która ma na sobie liście. Po zabiegu trzeba było ją zakopać w mokrej, błotnistej ziemi, aby zgniła.

Ulistnione gałęzie i kwiatostany używa się, dla zapewnienia szczęścia, powodzenia i spełnienia marzeń, do robienia dekoracji ślubnych.
Na wsiach wierzono w uzdrawiające właściwości i magiczne moce czarnego bzu tak bardzo, że pod krzewy zanoszono bardzo chore dzieci ufając, że duchy pomogą w ich ozdrowienie.
Gdy zdarzało się, że krzew czarnego bzu zakwitł powtórnie na jesieni, odczytywano to zjawisko jako złą wróżbę znaczącą śmierć kogoś młodego i lubianego.

Jeśli krzew czarnego bzu z niewyjaśnionych przyczyn zmarniał wiosną, wróżyło to suszę.

Różdżka wykonana z drewna czarnego bzu miała bardzo dużą moc i mogła przywoływać duchy.

Na wschodzie Polski długo utrzymywało się przekonanie, że wykarczowanie krzewu czarnego bzu to czyn świętokradczy, który może sprowadzić śmierć. A jeśli dokonał tego zły człowiek, to długo później cierpiał z powodu bolesnych kurczy rąk i nóg.

Prawie we wszystkich kulturach zabraniano palenia drewna czarnego bzu – uważano, że spalenie go w domowym palenisku może przywołać diabła, który zatka komin, a twarz i głowa osób grzejących się przy piecu pokryje się wrzodami i liszajami. Jest jednak jeden rytuał, w którym należy spalić drewno bzowe – rytuał pogrzebowy, w którym spopiela się zwłoki zmarłego. To spalenie czarnego bzu ma zapewnić zmarłemu zabezpieczenie i błogosławieństwo na oczekującą go podróż.

Czarny bez był bardzo ważną rośliną dla Celtów. Druidzi uważali, że jest drzewem życia w śmierci, a śmierci w życiu. Być może było to związane z dużą zdolnością czarnego bzu do odradzania się nawet do dużych uszkodzeniach pnia czy korzeni. Dawni szamani kojarzyli czarny bez z wierzchołkiem spiralnej energii życia, gdzie stykają się różne wymiary bytu – jak ciemność i jasność dobowego cyklu spotykają się w szarej godzinie półmroku, a żywi i umarli w Święto Zmarłych.
Prośby i modlitwy wypowiedziane do krzewu czarnego bzu dawały ludziom nadzieję na odnowę życia i zmianę losu, gdy ludzie ulegali ciężkim doświadczeniom.
W niektórych regionach Polski ludzie przechodzący koło krzewu czarnego bzu, schylali głowę kłaniając się z szacunkiem.

Sami Państwo widzicie jak ogromne znaczenie ma czarny bez. Będąc tak bardzo potrzebnym wszystkim, nie patronuje nikomu.
Może warto czasem stanąć przed samotnie rosnącym na skraju lasu krzewem czarnego bzu i skłonić się nisko prosząc o opiekę w lesie lub podziękować za dary wychodząc z lasu. Przyznam się Państwu, że czynię tak wierząc, że duchy lasu opiekują się wszystkimi ludźmi przebywającymi w lesie i pomagają poznać jego tajemnice i uroki.