Foto: Rafał Szkopiński

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Nie zabieraj małych saren znalezionych w ich środowisku

Lekarze weterynarii i leśnicy apelują, by nie zabierać małych saren znalezionych w głębokiej trawie. Zostawiają je tam matki, które co pewien czas wracają, by nakarmić potomstwo. Ludzie zabierają zwierzęta, bo myślą, że zostały porzucone.

„Aktualnie z tego powodu w Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu przebywa 15 małych saren. Natomiast od początku czerwca przywieziono do nas blisko 30 saren niedługo po wykoceniu. Prawie wszystkie trafiły do ośrodka z powodu niewiedzy ludzi” – powiedział w piątek PAP lekarz weterynarii z tego ośrodka Radosław Fedaczyński.

Interwencji weterynarzy młode sarny wymagają głównie z powodu nieodpowiedniego odżywiania. Po przyniesieniu do domów zwykle karmione są krowim mlekiem, którego nie tolerują. W związku z tym stan ich zdrowia szybko pogarsza się. Po paru dniach słabe i mocno odwodnione trafiają do weterynarza.

Fedaczyński przypomniał, że „zaraz po wykoceniu sarny są pozostawiane przez matkę w głębokiej trawie”. „Matka wraca tam co trzy godziny, aby je karmić. Z tego powodu wiele małych saren jest bezpodstawnie krzywdzonych przez ludzi, którzy chcąc pomóc, zabierają je do domu, bo uważają, że zostały porzucone” – mówił lekarz weterynarii.

Fedaczyński zaleca aby „zabraną przez naszą niewiedzę sarnę odnieść w to samo miejsce najpóźniej następnego dnia”. „Dopóki jeszcze nie ma zapachu człowieka, bo wtedy zostanie odrzucona przez matkę” – przestrzega weterynarz.

Foto: Rafał Szkopiński
Foto: Rafał Szkopiński

O niezabieranie małych saren do domów apeluje także rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie (Podkarpackie) Edward Marszałek. „Od kilkunastu lat obserwują przyrost populacji saren oraz związaną z tym zmianę ich zachowania” – zauważył.

„Obecnie sarny żyją w licznych, często liczących nawet kilkadziesiąt sztuk stadach. Wcześniej były to stada gromadzące po kilka osobników” – zaznaczył rzecznik krośnieńskiej RDLP.

Kolejną przyczyną częstszych aktualnie spotkań ludzi z sarnami jest fakt, że zwierzęta te odczuwają coraz mniejszy lęk przed człowiekiem.

W lasach Podkarpacia doliczono się blisko 44 tys. saren.