akt nadania praw miejskich Żórawina

900 lat Żórawiny – woj dolnośląskie

Dolny Śląsk słynie między innymi z dużej ilości zabytków. Żaden region Polski chyba nie dorównuje mu pod tym względem. Wiele z nich jest w opłakanym stanie, w ostatnich latach część z nich odzyskuje choć w części swój dawny blask. O wielu z nich nawet mieszkańcy niewiele wiedzą, co dopiero turyści.

Ostatnio zostałam bardzo zaskoczona miejscem, przez które przejeżdżałam wielokrotnie, sama nazwa zawsze mi się podobała – kojarzyła mi się z pięknymi ptakami lub rośliną – tylko pisana przez „ó”.

Tą miejscowością jest Żórawina – wieś położona ok. 15 km od Wrocławia, licząca ponad 2000 mieszkańców.

A skąd nagle takie zaskoczenie i zainteresowanie ?

Zostałam zaproszona na obchody z okazji 900-lecia Żórawiny. To było pierwsze zaskoczenie – taka mała miejscowość i taka długa historia. Ciekawe co tu się działo przez te 900 lat. Co ciekawego tu można znaleźć? Przejeżdżając widziałam tylko kościół – niewielki … „dziwny” … takie pomieszanie stylów … położony za wałami …. otoczony fosą. Ale nigdy nie dociekałam szczegółów.

Zaproszenie przyjęłam z przyjemnością, pogoda piękna, lubię takie regionalne imprezy. No i program zapowiadał się ciekawie.

Obchody odbyły się 2 maja 2015 r. w pięknym miejscu – w pobliskich Galowicach w Muzeum Powozów.

Kiedy przyjechaliśmy na miejscy prezentowali swoje wytwory mieszkańcy gminy. Szczególnie zachwyciły nas haftowane obrazy wykonane przez małżeństwo, którego nazwiska niestety nie znam. Była też ekspozycja ceramiki i wykonanych z włóczki zabawek.

Uroczystość rozpoczął występ zespołu Żórawianki, następnie zgromadzonych gości powitali Wójt Gminy Żórawina Jan Żukowski i Przewodniczący Rady Gminy Stanisław Juzyszyn.

żórawina 2.05.2015  (17)
Po ich przemówieniu odbył się występ teatru „Klinika Lalek”. Jest to ciekawy teatr, który powstał w 1988 roku na wydziale lalkarskim szkoły teatralnej we Wrocławiu, a w 1991 r. przeniósł się do Wolimierza (w Górach Izerskich) i działa jako wiejski i wędrowny teatr lalkowy.
Do Galowic aktorzy przywieźli ogromnego smoka, który powoli przemieszczał się, a przed nim szedł jeden z aktorów wymachując dużą kolorową flagą. Zastanawiałam się czy on walczy z tym smokiem, czy go prowadzi. Dobrą zabawę miały dzieci, które wcale się go nie bały. Kiedy doszli do końca, aktor założył na głowę maskę i zaniósł do smoka tajemnicze zawiniątko, które aktorzy prowadzący smoka odwijali powoli, aż w końcu oczom publiczności ukazały się bochenki chleba. Chlebem tym zostali poczęstowani widzowie. Bardzo ciekawe było to przedstawienie i widzowie z zaciekawieniem je oglądali.

żórawina 2.05.2015  (43)
Następnie odbyło się uroczyste otwarcie wystawy historycznej „900 lat Żórawiny”. Po wystawie oprowadziła nas jej kustosz dr Monika Bronowicka. Wystawa pokazuje historię Żórawiny oraz innych miejscowości leżących na terenie dzisiejszej gminy Żórawina. Zaprezentowane są min pocztówki, ryciny i zdjęcia oraz inne pamiątki dostarczone przez mieszkańców. Najcenniejszym eksponatem jest siedemnastowieczny dokument potwierdzający nadanie Żórawinie praw miejskich przez cesarza Rudolfa II Habsburga, z jego autografem. Jak mogliśmy się dowiedzieć z ust pani kustosz, wiele zabytków i dzieł sztuki, które pierwotnie znajdowały się w pałacach i kościołach, albo w inny sposób związane są z podwrocławskimi wsiami na co dzień znajdują się w muzeach, bibliotekach i archiwach Wrocławia, a na czas trwania wystawy dostępne są w Muzeum Powozów w Galowicach.
Na początku czerwca wystawa wyruszy w „trasę” po gminie.

żórawina 2.05.2015  (44)
Po zwiedzeniu wystawy zostaliśmy zaproszeni na wykład dr hab. Piotra Oszczanowskiego ” – dyrektora Muzeum Narodowego we Wrocławiu pt. „Świadkowie historii – 900 lat Żórawiny”. Bardzo ciekawie opowiadał o Kościele Świętej Trójcy, zabytkowym, manierystycznym kościele wzniesionym na zrębie dawnego gotyckiego kościoła z XIV wieku oraz historii tej wsi.

 

 

Kościół pw. więtej Trójcy  w Żorawienie
Kościół pw. więtej Trójcy w Żorawienie

Jestem pod ogromnym wrażeniem informacji które uzyskałam na temat tego historycznego obiektu, jego historii, cennego wyposażenia i wydarzeń, które działy się kilkaset lat temu. Szczególnie poruszyła mnie postawa jednego z właścicieli tej osady Adama von Hanniwaldt’a, który swą zapobiegliwością doprowadził do nadanie jej w 1608 r. osobiście przez cesarza prawa miejskiego. Jak mu się to udało? Jest to tajemnicą. Ale był to ogromny sukces – mała podwrocławska osada została zrównana z innymi ważnymi i znaczącymi miastami ówczesnej ziemi śląskiej. Natomiast nasunęła mi się refleksja: jak dużo zależy od właściciela i gospodarza oraz jego zapobiegliwości. Aktualne jest to również dzisiaj.

Równolegle z wykładem odbywały się warsztaty plastyczne dla dzieci oraz koncert dzieci z GCK w Żórawinie.

To był piękny i pouczający dzień. Nie spodziewałam się, że tak wiele informacji mnie zaskoczy i tyle ciekawych rzeczy dowiem się o miejscu, które do tej pory było takie zwykłe.

Oczywiście na drugi dzień pojechaliśmy do Żórawiny, aby z bliska przyjrzeć się tej „Perle manieryzmu”. Ale o tym innym razem.

Ile jeszcze „Pereł” jest do odszukania ?

Fotorelacja z Obchodów 900-lecia Żórawiny

Zdjęcia: Teresa Podgórska