DSCF9947

Najpiękniejsza górska panorama

Przez wiele lat Szklarska Poręba kojarzyła mi się z tłumami turystów latem i bryją błota i tłumami narciarzy zimą. Aż do czerwca 2006r. Od tego czasu kojarzy mi się z Wysokim Kamieniem.

Panorama na Izerkę (2006 r.)
Panorama na Izerkę (2006 r.)

Zaczęły się wakacje i z grupą znajomych wybraliśmy się w Góry Izerskie. Wyruszyliśmy ze Świeradowa Zdroju i przez Stóg Izerski, Smrek na granicy z Czechami w deszczu i wietrze dotarliśmy wczesnym popołudniem do Izerki (piękna wioska w czeskich Górach Izerskich) , która powitała nas ładną pogodą, ale przede wszystkim piękną panoramą.
Po posileniu się knedlikami lub smażonym serem, piwem wyruszyliśmy w dalszą drogę. Naszym celem była tego dnia Hala Izerska i nocleg w Chatce Górzystów.

Chatka Górzystów na Hali Izerskiej
Chatka Górzystów na Hali Izerskiej

Noc na Hali to przeżycie dla którego warto pokonać każde trudy. Na drugi dzień rankiem wyruszyliśmy w kierunku Szklarskiej Poręby. Tego dnia o dodatkowe atrakcje zadbał wiatr. Dobrze, że byliśmy obciążeni plecakami, bo chyba fruwalibyśmy nad Górami Izerskimi jak latawce. Trudno było oddychać. Ale co za widoki !! Wędrowaliśmy Wysokim Grzbietem. Smutne to, ale widoki te zawdzięczamy klęsce ekologicznej jaka dotknęła Izery w latach 80, ponieważ zamiast lasu na szczytach są halizny.

Nie spodziewałam się, że mogę zobaczyć coś jeszcze bardziej fascynującego. A tu niespodziewanie po dojściu na kolejny szczyt, tym razem porośnięty od strony zachodniej drzewami i kikutami uschniętych drzew naszym oczom ukazała się niewiarygodna panorama. Prawie całe Sudety jak na dłoni – niewidoczne były tylko pasma wschodnie. Góry Izerskie i Pogórze Izerskie, całe pasmo Karkonoszy, Rudawy Janowickie, Góry Kamienne, Góry i Pogórze Kaczawskie, Kotlina Jeleniogórska. Ten szczyt to był właśnie Wysoki Kamień – wysokość 1058 m npm.

Na szczycie znajduje się grupa skał które tworzą taras widokowy i z niego to właśnie można podziwiać całą panoramę. Jest to miejsce na wspaniałą lekcję topografii Sudetów. Na szczycie zastaliśmy również rozpoczętą budowę schroniska.

Schronisko na Wysokim Kamiueniu (2008r.)
Schronisko na Wysokim Kamiueniu (2008r.)

Wrażenia i emocje z pobytu na tym szczycie zapadły w sercu i pamięci. I postanowienie powrotu. Często po powrocie z podobnych miejsc, po pewnym czasie mam wrażenie, że moja wyobraźnia kreuje te widoki i efekty. I mam nieodpartą potrzebę powrotu, przypomnienia sobie i skonfrontowania tego co zostało w pamięci i wyobraźni z rzeczywistością.

Od tamtej pory kilka razy udało mi się wejść na Wysoki Kamień od strony Szklarskiej Poręby. Droga prowadzi prawie cały czas pod górę, ale spokojnie, duże fragmenty przez las. Po około godzinie spokojnego marszu jesteśmy na szczycie. Oprócz niezmiennych przepięknych widoków spotyka nas bardzo miła niespodzianka. Przez te kilka lat można było obserwowac postępy w budowie schroniska. Zanim została zakończona przy budynku schroniska znajdowała się drewniana przybudówka a w niej bufet. A w okienku sympatyczna pani Dorota. Bardzo się zawsze cieszymy kiedy zastajemy kogoś na tym pustkowiu – szczególnie w zimowej porze.

Schronisko na Wysokim Kamieniu 2010 r.
Schronisko na Wysokim Kamieniu 2010 r.

Zawsze mieliśmy szczęście dostać bardzo dobrą gorąca czekoladę, przepyszną szarlotkę – dzieło gospodyni i kupić reprodukcje przedwojennych widokówek schronisk. Ale przede wszystkim odbyłyć przemiłą pogawędkę z Panią Dorotą Gołbą lub jej mężem i wysłuchać ciekawej historii tego miejsca. Można dowiedzieć się, że miejsce to już w średniowieczu odkryli Walonowie, na szczycie pierwsza buda stanęła w roku 1837 i stała do 1882 r. Potem były kolejne schroniska, ostanie do 1963 – ale popadło w ruinę. W 1996 r. Państwo Gołbowie rozpoczęli tu budowę nowego schroniskoa.  Nie było to zadanie łatwe w takim miejscu – w końcu jest to „tysiącznik” a w dodatku zbudowany z hornfelsów (podobnie jak Śnieżka).

Wysoki Kamień ma bardzo dobrą lokalizację – można tu przyjść, ze Szklarskiej Poręby, czerwonym szlakiem przez Hutniczą Górkę (ok. 80-90 min), albo od Zakrętu Śmierci na drodze do Świeradowa Zdroju szlakiem żółtym (ok. 1 godz). Coraz więcej wędrowców odwiedza to miejsce – choć na szczęście nie są to tłumy i od niedawna Pani Dorota raczy ich specjałami – pajdą chleba z izerskim smarowidłem, domową szarlotką, kawą, herbatą lub czekoladą.

Warto odwiedzić stronę schroniska >>>
Po nacieszeniu się widokami, zrobieniu zdjęć, przemiłej pogawędce przy szarlotce i czekoladzie nadchodzi zawsze czas powrotu – ale zawsze z postanowieniem, że niedługo tu powrócę.