Strona główna

/

Turystyka

/

Tutaj jesteś

Co przywieźć ze Szwecji? Najlepsze pamiątki i produkty

Turystyka
Co przywieźć ze Szwecji? Najlepsze pamiątki i produkty

Planujesz wyjazd do Szwecji i zastanawiasz się, co warto zapakować z powrotem do walizki? Chcesz uniknąć drogich i kiczowatych gadżetów z lotniska? Z tego artykułu dowiesz się, jakie pamiątki ze Szwecji naprawdę mają sens – smakowo, jakościowo i cenowo.

Co zjeść i przywieźć ze Szwecji?

Szwecja kojarzy się z chłodnym klimatem, ale jeśli chodzi o jedzenie, bywa tam naprawdę gorąco. Na półkach supermarketów ICA czy Coop znajdziesz mnóstwo produktów, których w Polsce albo nie ma, albo są znacznie droższe. To właśnie tam najlepiej szukać szwedzkich słodyczy, kawy czy miodu zamiast rzucać się na pierwszy lepszy sklep z pamiątkami w centrum.

Warto zaglądać przede wszystkim do większych marketów, omijając małe sklepy przy starówce. W tych turystycznych miejscach ta sama tabliczka czekolady czy napój może kosztować dwa razy więcej. Supermarket daje też jedną, miłą przewagę – ogromny wybór smaków, serii limitowanych i lokalnych marek, których nie znajdziesz w Polsce.

Czekolada Marabou

Czekolada Marabou to klasyk, który w Szwecji kupisz dosłownie wszędzie. W Polsce widzisz ją czasem w IKEA, ale wybór jest tam skromny, a ceny wyższe. W szwedzkich sklepach trafisz na całe alejki Marabou – od prostych tabliczek mlecznych po zaskakujące połączenia smaków.

Warto szukać smaków, których nie ma w Polsce: Daim, krówka i sól morska, szarlotka, solone migdały, popcorn, a także wersje z lukrecją. Dla odważnych ciekawą opcją jest Marabou lakrits, hallon & caramel, czyli miks lukrecji, maliny i karmelu, albo czekolada ze słoną lukrecją Marabou Black Saltlakrits. Tabliczki często są w promocjach typu „3 za 2”, więc to dobry sposób na tani, a efektowny prezent dla kilku osób.

Szwedzkie słodycze z lukrecją

Szwedzi uwielbiają lukrecję do tego stopnia, że znajdziesz ją w cukierkach, żelkach, czekoladach, ciasteczkach i drażetkach. Często jest nie tylko słodka, ale też słona, gorzka i kwaśna jednocześnie, co dla wielu osób jest dużym szokiem smakowym. Dla gości w Polsce może to być zabawne, bo rzadko kto zna tak intensywną wersję tego smaku.

Lukrecjowe słodycze kupisz na wagę w marketach lub w gotowych paczkach. Wystarczy szukać czarnych cukierków na dziale „plockgodis”. To świetny prezent dla znajomego, który „zje wszystko” i lubi wyzwania. Z kolei osoby ostrożne w jedzeniu mogą potraktować lukrecję jako jednorazowe doświadczenie – ale za to bardzo szwedzkie.

Cukierki Polkagris

Jeśli szukasz bardziej klasycznej słodkiej pamiątki, postaw na Polkagris. To tradycyjne szwedzkie cukierki, które od 1859 roku są ręcznie wytwarzane w miasteczku Gränna. Klasyczna wersja to biało-czerwona laska o smaku mięty pieprzowej, kojarząca się ze świętami Bożego Narodzenia.

Dziś wybór jest dużo szerszy. Oprócz mięty znajdziesz smaki czarnego bzu, malin moroszki, toffee, lukrecji, poziomki czy yuzu. Cukierki występują w różnych rozmiarach i kształtach, więc łatwo dopasujesz je do osoby obdarowanej. Są lekkie, kolorowe i dobrze wyglądają nawet bez dodatkowego pakowania.

Pierniczki Pepparkakor

Pepparkakor to cienkie, chrupiące pierniczki o intensywnie korzennym smaku. Najczęściej pojawiają się w okresie bożonarodzeniowym, ale w Szwecji kupisz je przez cały rok. W ich składzie dominuje cynamon, imbir i goździki, choć dawniej pierniczki były bardziej pikantne – nazwa w końcu pochodzi od słowa „peppar”, czyli pieprz.

Najpopularniejsze są pierniczki Annas Pepparkakor wypiekane według tej samej receptury od 1929 roku. Oprócz klasycznych znajdziesz wersje migdałowe i pomarańczowe. Pepparkakor mają też swoją zabawną tradycję: jeśli pierniczek po naciśnięciu na środku pęknie na trzy części, możesz wypowiedzieć życzenie. Taka puszka pierniczków to dobry prezent rodzinny, który szybko znika ze stołu.

Glögg i julmust

Bożonarodzeniowe napoje to kolejny pomysł na prezent ze Szwecji. Glögg to skandynawska wersja grzanego wina. W klasycznej odsłonie gotuje się czerwone wino z miodem, cynamonem, imbirem, goździkami, skórką pomarańczy, migdałami i rodzynkami. Czasem dodaje się jeszcze wódkę, koniak lub akvavit, ale nie jest to obowiązkowe.

W sklepach znajdziesz gotowe bazy do glöggu w butelkach. Wersja bezalkoholowa świetnie sprawdzi się jako prezent – wystarczy ją podgrzać, ewentualnie połączyć z winem. Drugi napój, julmust, to świąteczna ikona Szwecji. Powstał w 1910 roku jako bezalkoholowa alternatywa dla piwa i do dziś Szwedzi wypijają zimą około 40 milionów litrów julmustu. Smak przypomina piwo korzenne z lekką nutą karmelu i przypraw.

Julmust i glögg to jedne z najbardziej rozpoznawalnych świątecznych produktów w Szwecji – dla fana Skandynawii to prezent, który kojarzy się z długimi, zimowymi wieczorami.

Jakie oryginalne specjały ze Szwecji wybrać?

Nie każdy prezent musi być grzeczny i uniwersalny. W szwedzkich sklepach znajdziesz też produkty, które świetnie nadają się na „żart” albo pamiątkę dla miłośników ekstremalnych smaków. Wybierając je, łatwo zaskoczysz znajomych i pokażesz, że w Szwecji jedzenie potrafi być bardzo nietypowe.

Przed zakupem egzotycznych specjałów warto jednak sprawdzić, czy dana osoba lubi kulinarne eksperymenty. Dla jednych będzie to fantastyczna atrakcja, dla innych… wspomnienie na lata, ale raczej z gatunku tych traumatycznych.

Surströmming

Surströmming, czyli kiszone śledzie w puszce, to jedna z najsłynniejszych i najbardziej kontrowersyjnych szwedzkich potraw. Śledzie fermentują tak długo, że po otwarciu puszki zapach jest bardzo intensywny. Osoby, które próbowały, wspominają, że aromat utrzymuje się w mieszkaniu nawet kilka dni, a sąsiedzi wychodzą na balkon, by zlokalizować źródło „katastrofy”.

Surströmming jest dość drogi, dlatego lepiej traktować go jako prezent dla kogoś, kto naprawdę wie, w co się pakuje. Dla żartownisia w pracy albo fana ekstremalnych degustacji może to być idealny „trofeum” ze Szwecji. Dla delikatnej cioci zdecydowanie lepiej wybrać kawę lub pierniczki.

Jakie prezenty spożywcze opłaca się kupić?

Wśród szwedzkich produktów spożywczych są takie, które kosztują sporo, ale wyróżniają się jakością i wyglądem. Inne z kolei zupełnie nie bronią swojej ceny w porównaniu z podobnymi rzeczami w Polsce. Dobry wybór to zwykle drobne przysmaki, które ładnie wyglądają i nie zajmują zbyt dużo miejsca w bagażu.

W większych marketach często znajdziesz też darmowe stanowiska do pakowania prezentów. Możesz od razu zawinąć kupioną kawę czy czekoladę w ozdobny papier i wstążkę – to praktyczny detal, który cieszy, gdy czasu na pakowanie w domu ciągle brakuje.

Kawa i miód

Szwedzi piją dużo kawy, a fika – przerwa na kawę i coś słodkiego – to element codziennej kultury. Nic dziwnego, że lokalne palarnie oferują ciekawe mieszanki, ładnie opakowane i często z certyfikatami typu fair trade. Paczka szwedzkiej kawy to świetny prezent dla ciotki, szefa czy przyjaciela, który zaczyna dzień od espresso.

Dobrą pamiątką jest też szwedzki miód w małych słoiczkach. Wiele z nich ma nietypowe smaki, na przykład lawendowy czy z dodatkiem lokalnych ziół. Taki zestaw – kawa plus miód – wygląda elegancko, jest długoterminowy i zawsze się przydaje w kuchni.

Czego lepiej nie kupować?

Mimo że szwedzkie półki kuszą różnymi produktami, część z nich zupełnie nie ma sensu jako pamiątka. Kosmetyki drogeryjne znanych marek, takich jak L’Oréal czy Max Factor, kosztują znacznie więcej niż w Polsce. Podkład, który w polskiej drogerii kosztuje około 45 zł, w Szwecji może mieć cenę na poziomie 135 koron, co zupełnie się nie opłaca.

Podobnie jest z wieloma produktami spożywczymi innymi niż słodycze czy napoje świąteczne. Wędliny, sery czy pieczywo regionalne w Polsce są zwykle tańsze i lepsze jakościowo. Chyba że chcesz przywieźć coś naprawdę szokującego z listy „dziwne szwedzkie potrawy” – wtedy możesz trafić na grochówkę z dżemem czy inne zaskakujące połączenia, ale to już bardziej ciekawostka niż prezent dla każdego.

Jakie pamiątki ze Szwecji kupić tanio?

Gdy budżet jest ograniczony, a chcesz przywieźć coś więcej niż magnes na lodówkę, warto poszukać innych źródeł pamiątek niż klasyczne sklepy z turystycznymi gadżetami. W centrum Sztokholmu czy Göteborga znajdziesz mnóstwo witryn z Muminkami, trolami i łosiami, ale ceny potrafią zwalić z nóg. Kubek za 100 zł czy maskotka za 200 zł to standard.

Jeśli nie jesteś milionerem i nie chcesz płacić fortuny za zakładkę do książki, warto wybrać się tam, gdzie za tę samą kwotę kupisz kilka naprawdę ciekawych rzeczy. Szwedzi od lat pielęgnują kulturę second-handów, a to świetna wiadomość dla łowców okazji.

Loppis – szwedzki lumpeks ze wszystkim

Loppis to miejsce, które koniecznie trzeba odwiedzić, jeśli chcesz wrócić z unikalnymi pamiątkami. To coś więcej niż klasyczny lumpeks. Na loppisie znajdziesz ubrania, zabawki, porcelanę, obrazy, drewniane koniki Dala, kieliszki z łosiami, szwedzkie rękodzieło, a nawet meble i książki. Część rzeczy jest używana, ale sporo produktów to nowe przedmioty, które po prostu zmieniły właściciela.

Różnica w cenie potrafi być ogromna. Drewniany czerwony konik, który w turystycznym sklepie kosztuje około 100 zł, na loppisie może kosztować 10 zł. To samo dotyczy kubków, pocztówek, grafik z widokami Sztokholmu czy dekoracji z motywem łosia. Dla osób zbierających „prawdziwe” pamiątki z klimatem taki sklep jest znacznie ciekawszy niż jakikolwiek sieciowy butik.

Na loppisie warto szukać szczególnie przedmiotów, które od razu kojarzą się ze Szwecją:

  • drewnianych koników Dala w różnych rozmiarach,
  • szklanych kieliszków i kubków z motywem łosia lub trolli,
  • ludowego rękodzieła, serwet i obrusów z tradycyjnymi wzorami,
  • plakatów i obrazków z widokami szwedzkich miast.

Ubrania z drugiej ręki

Szwecja to świetne miejsce na spokojne, rozsądne zakupy ubraniowe. W second-handach znajdziesz sporo rzeczy marek takich jak H&M, Filippa K, Kappahl, Lindex, a czasem także Zara, Mexx czy inne znane sieciówki. Ubrania często są w bardzo dobrym stanie, bo Szwedzi chętnie oddają rzeczy, których już nie noszą, zamiast trzymać je latami w szafie.

Dobry lumpeks w Uppsali czy Sztokholmie może kryć buty Topshop za około 20 zł, swetry w świetnym stanie czy płaszcze, które w normalnym sklepie kosztowałyby kilkaset złotych. To szansa, by przywieźć coś bardziej użytecznego niż kolejny magnes na lodówkę – szczególnie jeśli lubisz skandynawski, prosty styl ubierania.

Jakie pamiątki tematyczne wybrać?

Niektórzy jadą do Szwecji z jednym celem: kupić coś z Muminkami, łosiami czy motywem trola. Rzeczywiście, półki pełne są zegarów, poduszek, kubków, naklejek czy lamp w kształcie Hatifnatów. Problem w tym, że ceny tych gadżetów są bardzo wysokie, a nie zawsze idzie za nimi jakość.

Jeśli marzy ci się kubek z Buką, ale nie chcesz wydawać fortuny, warto zastosować sprytną strategię. Zamiast pierwszego sklepu z pamiątkami przy głównym deptaku rozejrzyj się po mniej turystycznych dzielnicach, sklepach z wyposażeniem domu i, znów, loppisach. Tam często znajdziesz podobne rzeczy dużo taniej.

W sklepach z pamiątkami i domowym designem możesz szukać konkretnych typów produktów:

  1. kubki z motywami Muminków lub łosi,
  2. tekstylia (ściereczki kuchenne, podkładki pod kubki, bieżniki),
  3. małe plakaty i grafiki z motywem Skandynawii,
  4. lampki lub figurki w kształcie zwierząt z lasów północy.

Dla wielu osób najlepszą pamiątką ze Szwecji nie jest plastikowy brelok, ale używany kubek z loppisu czy puszka pierniczków pepparkakor, które mają swoją historię i smakują jak wspomnienie podróży.

Szwedzkie pamiątki potrafią być drogie, ale przy odrobinie sprytu da się przywieźć coś wyjątkowego nawet przy niewielkim budżecie. Najlepiej łączyć zakupy w marketach spożywczych z wizytą na loppisie i wyborem jednej, dwóch rzeczy z bardziej „oficjalnego” sklepu z pamiątkami. Wtedy w walizce lądują i słodycze, i kawa, i kawałek skandynawskiego designu, który będzie cię w domu długo cieszył.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Gdzie najlepiej kupować szwedzkie produkty spożywcze jako pamiątki?

Najlepiej szukać ich w większych supermarketach, takich jak ICA czy Coop, zamiast w małych sklepach przy starówce czy pierwszych lepszych sklepach z pamiątkami w centrum, gdzie ceny są wyższe, a wybór skromniejszy.

Jakie nietypowe smaki czekolady Marabou można znaleźć w Szwecji?

W Szwecji można znaleźć unikalne smaki Marabou, których nie ma w Polsce, takie jak Daim, krówka i sól morska, szarlotka, solone migdały, popcorn, a także wersje z lukrecją, maliną i karmelem, czy słoną lukrecją (Black Saltlakrits).

Czym charakteryzują się szwedzkie słodycze z lukrecją?

Szwedzkie słodycze z lukrecją są często nie tylko słodkie, ale też słone, gorzkie i kwaśne jednocześnie, co stanowi intensywne i często zaskakujące doświadczenie smakowe. Można je kupić na wagę w marketach lub w gotowych paczkach.

Co to jest „Loppis” i dlaczego warto tam zajrzeć w poszukiwaniu pamiątek?

Loppis to szwedzki lumpeks, który jest czymś więcej niż klasyczny second-hand. Można tam znaleźć unikalne pamiątki takie jak drewniane koniki Dala, porcelanę, rękodzieło, książki, a nawet meble, często za znacznie niższą cenę niż w sklepach turystycznych.

Jakich pamiątek spożywczych lepiej unikać, kupując w Szwecji?

Lepiej unikać kupowania kosmetyków drogeryjnych znanych marek, ponieważ są znacznie droższe niż w Polsce. Podobnie wędliny, sery czy pieczywo regionalne w Polsce są zazwyczaj tańsze i lepsze jakościowo.

Redakcja dzienniklesny.pl

Redakcja dzienniklesny.pl to grupa pasjonatów turystyki, podróży, lifestylu. W naszych artykułach znajdziesz masę wiedzy i ciekawostek.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?