Jedziesz do Anglii i zastanawiasz się, czego koniecznie spróbować poza klasycznym fish and chips? Masz w głowie opowieści o „braku normalnego jedzenia” na Wyspach i trochę się tego obawiasz? Z tego tekstu dowiesz się, co zjeść w Anglii, które dania naprawdę warto zamówić i gdzie ich szukać, żeby nie skończyć wyłącznie na kanapkach z Tesco.
Jak wygląda jedzenie w Anglii na co dzień?
Wielu Polakom angielska kuchnia kojarzy się wyłącznie z frytkami, hamburgerami i tłustym śniadaniem. Rzeczywistość jest sporo ciekawsza, bo angielska scena kulinarna to dziś pubowe klasyki, kuchnie z całego świata, ale też rosnąca oferta produktów organicznych. W Londynie można zjeść niemal wszystko, ale nawet w mniejszych miastach znajdziesz dobre pieczywo, sery, warzywa z lokalnych gospodarstw i… polskie sklepy pełne smaków z domu.
Na początku wiele osób przeżywa szok przy pierwszych zakupach. Ogromna półka z mlekiem w Tesco, dziesiątki rodzajów chleba tostowego, kilka typów śmietanki i masła potrafi zmęczyć. Z czasem zaczynasz wybierać sprawdzone marki, jak organiczne produkty Yeo Valley czy chleb na zakwasie sourdough, i nagle okazuje się, że w Anglii naprawdę da się jeść normalnie. Możesz gotować rosół, pomidorówkę, robić naleśniki czy kotlety z piersi kurczaka tak samo jak w Polsce, tylko czasem szukasz składników trochę dłużej.
Gdzie kupować jedzenie w Anglii?
Zakupy spożywcze w Anglii to nie tylko duże markety. Masz do wyboru sieci takie jak Tesco czy Co-op, mniejsze sklepy osiedlowe, targi, lokalnych dostawców i coraz popularniejsze dostawy warzyw oraz owoców pod drzwi. Wielu Polaków szybko odkrywa też polskie sklepy, w których dostaniesz mąkę, kasze, nabiał, słodycze czy konserwy, kiedy zatęsknisz za „smakami dzieciństwa”.
Jeśli zależy ci na jakości i składzie, warto od razu rozejrzeć się za żywnością organiczną. W dużych supermarketach znajdziesz całe serie oznaczone jako organic, ekologiczne warzywa i owoce, mleko, masło, mąkę czy jajka. Ciekawą opcją są też sklepy internetowe i firmy dowożące paczki z gospodarstw, gdzie kupisz sezonowe warzywa, owoce, a czasem także jajka i nabiał prosto od rolnika.
Jakie produkty wybierać na start?
Przy pierwszych zakupach dobrze mieć w głowie kilka „ściąg” z nazwami produktów, które sprawdzają się wielu osobom. Dzięki temu nie musisz już godzinę stać przed lodówką z serami i zgadywać, co przypomina smak z Polski. Po kilku takich wypadach zaczynasz robić zakupy szybciej i pewniej.
Podstawowa lista może wyglądać bardzo prosto, a jednak rozwiązuje masę problemów. Warto zwrócić uwagę między innymi na takie produkty:
- sery typu medium cheddar lub mild Lancashire cheese, dobre do kanapek i zapiekanek,
- chleb na zakwasie sourdough jako alternatywa dla tostowego,
- szynka brunswick ham z wysoką zawartością mięsa,
- masło, mleko i jogurty z serii organic z brytyjskich farm.
Do tego dochodzą świeże warzywa i owoce, a jeśli nie przeszkadza ci „nieidealny” wygląd, możesz sięgnąć po serie tańszych produktów z powodu ich brzydszego kształtu. Smak pozostaje ten sam, a portfel mniej cierpi.
Jakie tradycyjne dania zjeść w Anglii?
Tradycyjna kuchnia angielska jest prosta, sycąca i mocno mięsna. Często bywa dość tłusta, ale obok ciężkich klasyków znajdziesz też potrawy rybne i warzywne. W pubach, małych bistrach i na ulicznych straganach spróbujesz dań, które powtarzają się w przewodnikach kulinarnych, ale i na rodzinnych stołach mieszkańców Wysp.
Warto też pamiętać, że angielskie jedzenie to nie tylko dania z czasów królowej Wiktorii. Współczesne menu tworzą wpływy kuchni indyjskiej, śródziemnomorskiej czy azjatyckiej, dzięki czemu obok pieczeni z sosem dostaniesz aromatyczne curry albo sałatkę pełną ziół i warzyw.
Fish and chips
Ryba z frytkami to prawdopodobnie najbardziej znane danie, które przychodzi do głowy, kiedy ktoś pyta, co zjeść w Anglii. Porcja bitego dorsza lub plamiaka, smażonego na głębokim tłuszczu, ląduje na talerzu z grubymi frytkami, groszkiem i porcją sosu tatarskiego. Na koniec wszystko skrapia się octem, co dla wielu osób na początku brzmi dziwnie, ale szybko okazuje się uzależniające.
Fish and chips kupisz niemal wszędzie: w pubach, restauracjach, ale przede wszystkim w wyspecjalizowanych „chippies”. Warto szukać miejsc, gdzie ryba jest smażona na bieżąco, a nie leży pod lampą. W nadmorskich miejscowościach, jak Brighton czy Whitby, smażona ryba jedzona na ławce przy morzu smakuje najlepiej, bo całość domyka zapach słonego powietrza i krzyki mew latających nad głową.
Sunday roast
Niedzielna pieczeń to jedna z najbardziej zakorzenionych tradycji w Anglii. Rodziny spotykają się przy stole, na którym króluje pieczone mięso, ziemniaki, warzywa i charakterystyczny dodatek, czyli Yorkshire pudding. Całość obficie polewa się gęstym sosem gravy, który wsiąka w dodatki i robi z tej potrawy prawdziwą „comfort food”.
Do wyboru masz zwykle wołowinę, kurczaka lub jagnięcinę. Klasyczny Sunday roast najlepiej smakuje w tradycyjnym pubie, szczególnie poza największymi miastami, gdzie często korzysta się z mięsa i warzyw od lokalnych dostawców. W wielu miejscach zjesz też wersję wegetariańską, na przykład z pieczonym kalafiorem lub pasztetem z soczewicy.
Yorkshire pudding
Choć nazwa może sugerować deser, Yorkshire pudding to wytrawny dodatek do obiadu. Robi się go z prostego ciasta z jajek, mąki i mleka, następnie piecze w bardzo gorącym piekarniku. Powstaje wtedy chrupiąca z zewnątrz i miękka w środku „miseczka”, idealna do wypełnienia sosem gravy.
Pudding podaje się głównie do pieczeni, ale pojawia się też w innych wersjach, na przykład wypełniony kiełbaskami jako „toad in the hole”. Dla wielu osób to właśnie on jest najlepszą częścią niedzielnego obiadu, bo wciąga w siebie wszystkie smaki z talerza.
Bangers and mash
Kiełbaski z puree ziemniaczanym, czyli bangers and mash, to danie, które wielu mieszkańcom Anglii kojarzy się z domem. Na talerzu lądują soczyste kiełbaski, porcja kremowego puree i obficie wylany sos cebulowy. Całość jest prosta, ale bardzo sycąca i rozgrzewająca, szczególnie w chłodniejsze dni.
To danie najlepiej smakuje w pubach typu gastropub, gdzie dba się o jakość kiełbasek. Zdarza się, że w menu jest kilka ich rodzajów, na przykład z dodatkiem jabłka, ziół lub musztardy. W wersjach bardziej nowoczesnych do puree dorzuca się warzywa korzeniowe, co dodaje koloru i lekkości całemu talerzowi.
Chicken tikka masala
Mało kto spodziewa się, że jednym z nieformalnych „narodowych dań Anglii” będzie indyjskie curry. A jednak chicken tikka masala zrobił taką karierę, że pojawia się w niemal każdym brytyjskim mieście. To delikatnie pikantne, kremowe curry z kawałkami kurczaka w sosie pomidorowo-jogurtowym, często z dodatkiem kolendry.
Najlepiej szukać go w restauracjach indyjskich, których pełno w Londynie, Birmingham, Manchesterze i innych dużych miastach. W wielu z nich znajdziesz zarówno łagodną wersję dla początkujących, jak i bardziej aromatyczne odmiany dla osób, które lubią wyraźne przyprawy. Warto zamówić je z chlebkiem naan lub ryżem basmati, żeby wchłonąć każdy łyk sosu.
Inne klasyki, które warto spróbować
Oprócz najbardziej znanych dań, na angielskich stołach pojawia się wiele potraw, które powstały z prostych, dostępnych składników. Ich wspólnym celem jest solidne nakarmienie domowników, często po ciężkim dniu pracy. Dlatego porcje bywają duże, a smaki zdecydowane.
Podczas kulinarnej podróży po Anglii poszukaj też takich potraw:
- cottage pie, czyli zapiekanka z mieloną wołowiną i puree ziemniaczanym na wierzchu,
- polędwica Wellington, wołowina zawinięta w ciasto francuskie,
- black pudding, rodzaj krwawej kiełbasy z podrobów, podawany często na śniadanie,
- chutney, aromatyczny sos z owoców i warzyw jako dodatek do mięs.
Wielka Brytania to także kraj wyspiarski, więc w menu często pojawiają się owoce morza. W nadmorskich miejscowościach spróbujesz świeżych krewetek, małży czy krabów, a w większych miastach coraz częściej trafisz na restauracje specjalizujące się w rybach z lokalnych połowów.
Angielska kuchnia łączy tradycyjne dania mięsne, ryby i owoce morza oraz silne wpływy kuchni indyjskiej, tworząc jedną z najciekawszych mieszanek smaków w Europie.
Co zjeść na śniadanie w Anglii?
Śniadanie to w Anglii prawdziwy rytuał. Od legendarnego „full English breakfast” po lżejsze wersje z owsianką i tostami, każdy znajdzie coś dla siebie. Dla wielu turystów pierwszy poranny posiłek na Wyspach bywa zaskoczeniem, bo na talerzu ląduje znacznie więcej niż kromka chleba i jajecznica.
Ciekawym doświadczeniem są też małe „smażalnie” i kawiarnie, w których śniadania serwuje się przez cały dzień. To dobre miejsce, żeby podejrzeć, co tak naprawdę jedzą miejscowi, kiedy nie muszą udawać przed turystami.
Full English breakfast
Pełne angielskie śniadanie to zestaw, który potrafi zastąpić dwa posiłki. Na talerzu znajdziesz smażone jajka, kiełbaski, boczek, fasolkę w sosie pomidorowym, grillowane pomidory, pieczarki i kromkę tosta. Często dochodzi do tego black pudding, czyli wspomniana wcześniej wędlina z krwi i podrobów.
Takie śniadanie jest ciężkie i tłuste, ale ma swoich wiernych fanów. W wielu miejscach możesz poprosić o drobne modyfikacje, na przykład zamiast smażenia – jajka w koszulce, albo dodatkową porcję warzyw. W hotelach i pensjonatach obok zestawu angielskiego pojawiają się też płatki śniadaniowe, jogurty, owoce oraz tosty z dżemem albo marmite.
Śniadanie w wersji lżejszej
Jeśli na co dzień jesz bardziej „po polsku”, nikt nie każe ci codziennie zaczynać dnia od boczku i fasolki. W angielskich sklepach znajdziesz płatki owsiane, musli, świeże owoce, jogurty naturalne i szeroki wybór pieczywa, od pełnoziarnistych bułek po chleb na zakwasie. Z tego zrobisz lekkie, a jednocześnie pożywne śniadanie.
Coraz popularniejsze są też śniadania inspirowane kuchnią śródziemnomorską: sałatki z pomidorów i ogórka, oliwki, hummus, sery kozie czy feta. W większych miastach bez trudu znajdziesz kawiarnie, które serwują owsianki z owocami, jajka sadzone na warzywach czy kanapki z awokado, więc jeśli dbasz o dietę, Anglia wcale nie musi być kulinarnym koszmarem.
Jakie desery i słodkie przekąski wybrać?
Po solidnym lunchu lub obiedzie przychodzi czas na coś słodkiego. Anglicy od dawna lubią desery sycące, często podawane na ciepło z sosem lub kremem, które mają rozgrzać w chłodny dzień. Słodycze pojawiają się też w czasie popołudniowej herbaty, gdy na stół wjeżdżają scones, ciasteczka i małe kanapki.
Niektóre desery są znane w całej Europie, inne zyskują sławę głównie wśród turystów, którzy wracają z Wysp z opowieściami o „pudingu z toffi, którego nie da się zapomnieć”. Warto poświęcić choć jeden dzień na małą, słodką wycieczkę po angielskim menu.
Sticky toffee pudding
To jeden z najczęściej zamawianych deserów w angielskich pubach i restauracjach. Sticky toffee pudding to wilgotny biszkopt z dodatkiem słodkich daktyli i syropu, obficie polany gorącym sosem toffi. Całość zwykle podaje się na ciepło, z łyżką śmietany, lodów waniliowych albo custardu.
Deser jest naprawdę słodki, więc wiele osób dzieli się nim na pół. Najlepiej zamówić go w miejscach, gdzie kuchnia przygotowuje go na miejscu, a nie tylko odgrzewa gotowy produkt. W małych, rodzinnych pubach sticky toffee pudding bywa przepisem przekazywanym z pokolenia na pokolenie, co słychać w każdym kęsie.
Afternoon tea
Popołudniowa herbata to nie tylko napój, ale cały rytuał. W klasycznej wersji dostajesz trzypiętrowy stojak, a na nim bezskórkowe kanapki, ciastka, małe ciasta i brytyjskie scones z dżemem oraz gęstą, zakrzepłą śmietaną. Do tego dzbanek herbaty English Breakfast albo Earl Grey, mleko w małym dzbanuszku i cukier w kostkach.
Afternoon tea najlepiej przeżyć choć raz w jednej z londyńskich herbaciarni lub hotelowych restauracji. Obowiązuje tam często dress code, a całość ma elegancki, trochę filmowy klimat. W tańszej wersji podobny zestaw zjesz w lokalnych kawiarniach, gdzie atmosfera jest luźniejsza, a smaki nadal pozostają bardzo angielskie.
Scones i inne wypieki
Scones to małe bułeczki, lekko słodkie, które smakują najlepiej ciepłe, przekrojone na pół i posmarowane masłem, dżemem oraz clotted cream. Dyskusje o tym, co nakładać najpierw, dżem czy śmietanę, potrafią podzielić całe hrabstwa, ale dla turysty liczy się głównie smak. Najlepiej łączą się z kubkiem świeżo zaparzonej herbaty.
W angielskich piekarniach i kawiarniach znajdziesz też mnóstwo innych wypieków: ciasta marchewkowe, brownie, crumble z owocami czy tarty. W sezonie letnim pojawiają się desery z truskawkami i bitą śmietaną, szczególnie w czasie turnieju w Wimbledonie, kiedy truskawki z kremem stają się niemal obowiązkowym przysmakiem.
Popołudniowa herbata z scones, dżemem i clotted cream to najsmaczniejszy sposób, żeby poczuć się jak w klasycznym angielskim filmie.
Co pić do angielskich potraw?
Anglia to nie tylko jedzenie, ale też napoje, które tworzą jej kulinarny obraz. Od porannej filiżanki herbaty, przez kufel cydru w letnim słońcu, po orzeźwiającego drinka na bazie ginu – każdy moment dnia ma swój „oficjalny” napój. Wiele z nich to produkty, które przywozisz potem w walizce jako pamiątkę.
Dla wielu osób pierwszym skojarzeniem jest herbata z mlekiem, ale na barowych półkach znajdziesz też piwa rzemieślnicze, lokalne cydry i dobrze znane na świecie giny. Warto spróbować przynajmniej kilku z nich, bo w każdym regionie pojawiają się inne etykiety i smaki.
Herbata
Filiżanka herbaty w Anglii to niemal symbol narodowy. Najpopularniejsza jest czarna English Breakfast Tea, podawana z dodatkiem mleka i często łyżeczką lub dwiema cukru. Pije się ją rano, do śniadania, ale też w ciągu dnia, kiedy trzeba zrobić „tea break” w pracy lub w domu.
W sklepach znajdziesz ogromny wybór herbat w torebkach i liściastych, od tanich marek po mieszanki premium. Jeśli lubisz napoje o wyraźnym charakterze, spróbuj też Earl Grey z nutą bergamotki. W wielu kawiarniach można zamówić dzbanek herbaty z mlekiem w osobnym dzbanuszku, żeby samemu zdecydować o proporcjach.
Cydr
Anglia jest jednym z największych producentów cydru na świecie. Ten napój z fermentowanego soku jabłkowego piją wszyscy, od studentów po emerytów. W pubach dostaniesz zarówno mocniejsze, tradycyjne cydry, jak i lżejsze, smakowe wersje z dodatkiem gruszki czy jagód.
Najlepiej zamówić kufel cydru w ciepły dzień i wypić go w ogródku piwnym lub w pubowym ogrodzie. W regionach bogatych w sady wybór lokalnych marek jest szczególnie duży. Możesz tam porównać kilka odmian i sprawdzić, czy wolisz cydr wytrawny, czy bardziej słodki.
Pimm’s i inne napoje
Pimm’s to nalewka na bazie ginu, którą miesza się z lemoniadą i posiekanymi owocami, ogórkiem oraz listkami mięty. Powstaje z tego lekki, orzeźwiający koktajl, idealny na ciepłe popołudnie w ogrodzie. Pimm’s pojawia się często na weselach, piknikach i podczas letnich imprez sportowych.
W wielu barach znajdziesz też klasyczne brytyjskie piwa typu ale, stout czy bitter. Coraz popularniejsze są browary rzemieślnicze, które eksperymentują z chmielem i dodatkami. Jeśli lubisz lżejsze smaki, możesz sięgnąć po piwa o niższej zawartości alkoholu, które dobrze pasują do pubowych klasyków, takich jak fish and chips czy bangers and mash.
| Produkt | Gdzie szukać | Do czego pasuje |
| Fish and chips | Pub, chippy, nadmorskie miasteczka | Lunch lub kolacja nad morzem |
| Afternoon tea | Hotele, kawiarnie, herbaciarni | Spotkanie towarzyskie po południu |
| Cydr | Puby, supermarkety, festiwale | Letni wieczór w ogródku piwnym |
Łącząc fish and chips, niedzielny roast, afternoon tea i cydr, dostajesz pełen obraz tego, jak smakuje Anglia w najbardziej codziennym wydaniu.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czego warto spróbować w Anglii poza klasycznym fish and chips?
Poza klasycznym fish and chips, w Anglii warto spróbować pubowych klasyków, kuchni z całego świata, a także dań takich jak Sunday roast z Yorkshire puddingiem, Bangers and mash czy Chicken tikka masala.
Jak wygląda codzienne jedzenie i zakupy spożywcze w Anglii?
Na co dzień angielska scena kulinarna to pubowe klasyki i kuchnie z całego świata. Na początku zakupy mogą zaskoczyć ogromnym wyborem, ale z czasem można znaleźć dobre produkty organiczne jak Yeo Valley czy chleb na zakwasie sourdough. Zakupy robi się w supermarketach, na targach, u lokalnych dostawców, a także w polskich sklepach.
Jakie tradycyjne dania mięsne warto zjeść w Anglii?
Wśród tradycyjnych dań mięsnych warto spróbować Sunday roast, czyli pieczeni z ziemniakami, warzywami, Yorkshire puddingiem i sosem gravy. Inne klasyki to Bangers and mash (kiełbaski z puree ziemniaczanym i sosem cebulowym) oraz Cottage pie (zapiekanka z mieloną wołowiną i puree ziemniaczanym na wierzchu).
Co to jest Yorkshire pudding i do czego służy?
Yorkshire pudding to wytrawny dodatek do obiadu, przygotowywany z prostego ciasta z jajek, mąki i mleka. Pieczony w gorącym piekarniku tworzy chrupiącą z zewnątrz i miękką w środku „miseczkę”, idealną do wypełnienia sosem gravy. Podaje się go głównie do pieczeni, np. Sunday roast.
Jakie jest typowe angielskie śniadanie?
Typowe pełne angielskie śniadanie (Full English breakfast) to sycący zestaw zawierający smażone jajka, kiełbaski, boczek, fasolkę w sosie pomidorowym, grillowane pomidory, pieczarki i kromkę tosta. Często uzupełnione jest o black pudding.
Jakie desery i słodkie przekąski są popularne w Anglii?
W Anglii bardzo popularny jest Sticky toffee pudding, wilgotny biszkopt z daktylami i syropem, obficie polany gorącym sosem toffi, podawany na ciepło. Inną słodką tradycją jest Afternoon tea, podczas której podaje się brytyjskie scones z dżemem i gęstą, zakrzepłą śmietaną, a także inne ciastka i małe kanapki.
Jakie napoje są charakterystyczne dla Anglii?
Charakterystycznym napojem jest herbata, zwłaszcza czarna English Breakfast Tea, często podawana z mlekiem. Anglia to także jeden z największych producentów cydru z fermentowanego soku jabłkowego. Latem popularny jest orzeźwiający koktajl Pimm’s, a w pubach znajdziesz wiele rodzajów piw typu ale, stout czy bitter.