Strona główna

/

Kuchnie świata

/

Tutaj jesteś

Co zjeść w Austrii? Tradycyjne potrawy i regionalne przysmaki

Kuchnie świata
Co zjeść w Austrii? Tradycyjne potrawy i regionalne przysmaki

Planujesz wyjazd do Austrii i zastanawiasz się, co tam zjeść, żeby naprawdę poczuć lokalny klimat? Szukasz dań, które rozgrzeją po całym dniu na stoku albo sprawdzą się podczas spaceru po Wiedniu? Z tego artykułu dowiesz się, jakie tradycyjne potrawy austriackie i regionalne przysmaki warto zamówić, żeby nie ominęło cię nic ważnego.

Co zjeść w Austrii na pierwszym miejscu?

Jeśli ktoś pyta, co zjeść w Austrii, bardzo często jako pierwsza pada jedna odpowiedź: Wiener Schnitzel. Ten cienko rozbity kotlet cielęcy w złocistej panierce stał się kulinarnym symbolem Wiednia. Mięso smaży się na maśle klarowanym lub sznyclowym smalcu, a dobrze zrobiona panierka delikatnie odstaje i „faluje”, zamiast ciasno przylegać do mięsa. Taki efekt świadczy o dobrej technice smażenia i odpowiedniej temperaturze tłuszczu.

Klasyczny sznycel wiedeński podawany jest z sałatką ziemniaczaną lub ziemniakami posypanymi natką pietruszki, często pojawia się też porcja sałaty z lekkim sosem. Na talerzu lądują obowiązkowo cząstki cytryny, którymi skrapia się mięso tuż przed jedzeniem. Ten prosty gest podbija smak panierki i przełamuje tłustość dania. W wielu restauracjach w Wiedniu i kurortach narciarskich znajdziesz również wersje ze schabu, ale jeśli w karcie jest cielęca, właśnie po nią warto sięgnąć.

Jak wybrać dobry Wiener Schnitzel?

W turystycznych miejscach łatwo trafić na wersję jedynie „wiedeńską z nazwy”, dlatego dobrze zwrócić uwagę na kilka szczegółów. Sznycel powinien zajmować dużą część talerza, ale być bardzo cienki, bez grubych, gumowych fragmentów mięsa. Panierka ma być rumiana i chrupiąca, bez ciemnych przypaleń. Jeśli kotlet ocieka tłuszczem, kucharz nie odsączył go dobrze na papierze.

Dobrym tropem są lokale, w których obok Wiener Schnitzel pojawiają się inne klasyki kuchni austriackiej: Tafelspitz, Fritattensuppe czy Apfelstrudel. Taka karta zwykle oznacza, że szef kuchni faktycznie dba o tradycję, a nie serwuje tylko jedną „turystyczną” pozycję.

Jakie dania wybrać po nartach?

Austriackie stoki to raj nie tylko dla narciarzy, ale też dla osób, które lubią dobrze zjeść. W górskich knajpkach, położonych przy trasach zjazdowych, królują proste i sycące dania, które rozgrzewają i szybko uzupełniają energię. Często podaje się je w żeliwnych lub blaszanych rondelekach, co pomaga dłużej utrzymać ciepło. Poniżej kilka propozycji, które regularnie pojawiają się w menu schronisk i restauracji na stoku.

Tiroler Gröstl

Tiroler Gröstl to klasyk kuchni tyrolskiej, idealny po intensywnym wysiłku. Na patelni lądują pokrojone w kostkę mięso, zwykle wieprzowe, oraz boczek, do tego ziemniaki, cebula, czosnek, zioła i przyprawy. Całość smaży się do momentu, aż ziemniaki nabiorą złotego koloru. Na sam wierzch trafia jajko sadzone, którego płynne żółtko spływa po gorących składnikach. Porcje są solidne, dlatego jedno danie spokojnie wystarcza jako główny posiłek w ciągu dnia.

W wielu tyrolskich chatach Tiroler Gröstl podawany jest w żelaznym rondelku, bezpośrednio z pieca lub płyty, co robi świetne wrażenie na stole. W większych samoobsługowych lokalach może trafić na zwykły talerz, ale nadal zachowuje swój wiejski charakter. Cena porcji to zazwyczaj około 11 euro, choć w bardzo popularnych ośrodkach narciarskich bywa wyższa.

Käsespätzle

Kto lubi dania z serem, ten w Austrii szybko zaprzyjaźni się z Käsespätzle. Spätzle to małe, nieregularne kluseczki z mąki i jajek, przypominające nieco nasze lane ciasto, ale bardziej zwarte. Kluski łączy się z intensywnym górskim serem, zapieka, a na wierzch sypie się prażoną cebulę i szczypiorek. W efekcie powstaje gęsta, ciągnąca się masa, która świetnie rozgrzewa, ale jest bardzo treściwa.

Danie często serwuje się w blaszanych lub żeliwnych naczyniach prosto z pieca, co dodaje mu rustykalnego charakteru. W karcie knajpek dla narciarzy Käsespätzle kosztuje zwykle tyle, co danie mięsne, czyli około 10 euro. To propozycja, którą dobrze dzielić na dwie osoby albo traktować jako jedyny ciepły posiłek danego dnia, bo naprawdę potrafi nasycić.

Spinatknödel i Germknödel

Jeśli spędzasz w Austrii choć kilka dni, niemal na pewno trafisz na różne rodzaje Knödel, czyli klusek formowanych w kulki. Spinatknödel to kulki na bazie szpinaku i bułki, urabiane z dodatkiem jajek i przypraw. Mają rozmiar zbliżony do klusek śląskich i w porcji zazwyczaj pojawiają się trzy sztuki. Polane są klarowanym masłem, czasem podane z sałatką lub lekkim sosem. Kostują około 8 euro, więc są dobrym wyborem na wegetariański obiad w górach.

Germknödel to zupełnie inna historia. To jedna, duża klucha drożdżowa gotowana na parze, najczęściej nadziewana powidłami śliwkowymi lub makiem. W Austrii zanurza się ją w gęstym sosie waniliowym przypominającym budyń, a wierzch posypuje się mieszanką cukru i maku lub cynamonu. Danie jest słodkie i bardzo kaloryczne, idealne jako „bomba energetyczna” po kilku godzinach na stoku. Cena w schroniskach górskich to zwykle około 8 euro, a wśród narciarzy krąży powiedzenie, że „bez Germknödel nie ma prawdziwego jeżdżenia”.

Zupy na rozgrzanie

Austriackie góry kojarzą się też z parującymi miskami zupy. Dwie pozycje pojawiają się w menu szczególnie często: Fritattensuppe i Gulaschsuppe. Pierwsza to klasyczny, klarowny rosół wołowy z dodatkiem naleśników pokrojonych w cienkie paseczki. Naleśnik, czyli Frittaten, zastępuje tu makaron i nadaje zupie charakterystyczną strukturę. To lekkie, ale rozgrzewające danie, które dobrze sprawdza się jako wstęp do większego obiadu. Miska kosztuje zazwyczaj około 4 euro.

Gulaschsuppe jest gęsta i pikantna. W środku znajdziesz kawałki mięsa, ziemniaki, cebulę oraz czerwoną paprykę, a całość doprawia się słodką i ostrą papryką w proszku. Choć zupa gulaszowa wywodzi się z kuchni węgierskiej, w austriackich schroniskach stała się niemal obowiązkową pozycją. Filiżanka lub mała miska kosztuje zwykle 4–4,5 euro i dla wielu narciarzy jest szybkim sposobem na rozgrzanie przed kolejnymi zjazdami.

Tiroler Gröstl, Käsespätzle, Germknödel i Fritattensuppe to zestaw dań, które najlepiej pokazują, jak austriacka kuchnia łączy prostotę z sytością.

Jakie desery zamówić w Austrii?

Austria słynie z cukierni, w których półki uginają się od ciast i tortów. Nawet jeśli na co dzień unikasz słodyczy, trudno przejść obojętnie obok zapachu pieczonego jabłka i wanilii. W lokalnych kawiarniach i restauracjach na stoku królują dwa desery: Apfelstrudel i Kaiserschmarrn. Oba są bardzo sycące, więc często traktuje się je jako samodzielny posiłek.

Apfelstrudel

Apfelstrudel to chyba najsłynniejszy austriacki strudel jabłkowy. Ciasto musi być cienko rozwałkowane i zawinięte tak, by powstały charakterystyczne warstwy. W środku znajdziesz nadzienie z pokrojonych jabłek, cukru, cynamonu, rodzynek i roztopionego masła. W zimie strudel często podawany jest na ciepło, co wzmacnia aromat cynamonu i jabłek. To deser zamawiany praktycznie wszędzie: od małych górskich knajpek po eleganckie kawiarnie w centrum Wiednia.

Do Apfelstrudla można dobrać różne dodatki. Popularny jest sos waniliowy, ale wiele osób wybiera wersję z gałką lodów waniliowych i bitą śmietaną. Cena klasycznej porcji to około 4 euro, a dodatkowe sosy czy lody zwiększają ją o kilkadziesiąt eurocentów. Strudel bywa też dobrym punktem odniesienia przy porównaniu cen w różnych kurortach, bo pojawia się praktycznie w każdym menu.

Kaiserschmarrn

Pod nazwą Kaiserschmarrn kryje się puszysty omlet lub gruby naleśnik, który podczas smażenia rozrywa się na nieregularne kawałki. W cieście często znajdują się namoczone w rumie rodzynki, a całość obficie posypuje się cukrem pudrem. Danie podaje się na ciepło, zwykle z kompotem śliwkowym lub musem jabłkowym, który przełamuje słodycz. To jeden z tych deserów, które od razu kojarzą się z austriackimi Alpami.

Porcje Kaiserschmarrn są duże i sycące, często wystarczają dla dwóch osób. W górskich restauracjach trzeba liczyć około 10 euro, ale w cenie dostajesz nie tylko jedzenie, lecz także mały rytuał dzielenia się kawałkami prosto z gorącej patelni. W wielu rodzinach to danie funkcjonuje zarówno jako deser, jak i jako słodki obiad, szczególnie dla dzieci.

Apfelstrudel na ciepło i Kaiserschmarrn z kompotem śliwkowym to połączenie, które dla wielu osób jest synonimem zimowego wyjazdu do Austrii.

Jak wyglądają ceny jedzenia w austriackich kurortach?

Kiedy planujesz budżet wyjazdu do Austrii, warto uwzględnić wydatki na lokalne jedzenie. Ceny w restauracjach na stoku są zwykle wyższe niż w knajpkach w mieście. Wynika to z położenia, kosztów transportu produktów oraz prestiżu danego ośrodka narciarskiego. Jednocześnie wciąż można znaleźć schroniska i bary, w których zjesz solidny posiłek w rozsądnej cenie, szczególnie jeśli wybierasz mniej „modne” miejscowości.

Dla orientacji: Fritattensuppe czy Gulaschsuppe to wydatek około 4–4,5 euro, porcje dań takich jak Tiroler Gröstl czy Käsespätzle kosztują przeważnie 10–11 euro, a desery typu Apfelstrudel czy Kaiserschmarrn zaczynają się w okolicach 4–10 euro. W najwyżej położonych restauracjach ceny mogą rosnąć nawet o kilka euro za danie, a strudel za 8,50 euro wcale nie należy do rzadkości. Wiele osób decyduje się wtedy na kompromis: tańsze dania główne na stoku i kawę z ciastem w miasteczku poniżej.

Danie Gdzie najczęściej Przeciętna cena
Fritattensuppe Schroniska i restauracje miejskie ok. 4 euro
Tiroler Gröstl Chaty na stoku w Tyrolu ok. 11 euro
Apfelstrudel Kawiarnie, bary narciarskie 4–8,5 euro

Dla wielu podróżnych jedzenie lokalnych potraw jest równie ważne jak same zjazdy czy zwiedzanie. Dlatego część budżetu warto z góry przeznaczyć właśnie na tradycyjne austriackie jedzenie. Możesz wtedy bez wyrzutów sumienia wybrać knajpkę z pięknym widokiem i zamówić ulubiony deser, nawet jeśli kosztuje nieco więcej niż w dolinie.

Jak ułożyć plan smakowania Austrii?

Przy tak dużym wyborze łatwo przegapić coś ciekawego. Dobrze jest przed wyjazdem zrobić krótką listę dań, które chcesz spróbować. W górach postaw na potrawy rozgrzewające i sycące, w Wiedniu lub Salzburgu znajdź czas na spokojną wizytę w kawiarni z Apfelstrudlem i Kaiserschmarrn. Dzięki temu unikniesz sytuacji, w której ostatniego dnia orientujesz się, że nie zamówiłeś ani razu Fritattensuppe czy Germknödel.

Warto też łączyć dania w pary – jedna potrawa mięsna, a do niej mniejsza porcja deseru na pół. W austriackich restauracjach porcje bywają naprawdę duże, więc dzielenie się pozwala poznać więcej smaków bez uczucia przejedzenia. Jeśli podróżujesz w większej grupie, możecie potraktować stół jak degustacyjny bufet i zamawiać różne pozycje, wymieniając się między sobą. Taki sposób jedzenia świetnie sprawdza się szczególnie w górskich kurortach, gdzie menu pełne jest regionalnych nazw.

Przy planowaniu wyjazdu dobrze mieć z tyłu głowy, że kuchnia austriacka to nie tylko sznycel wiedeński. To także zupy na bazie rosołu, knedle w różnych odsłonach, sycące dania ziemniaczane i cała gama deserów z jabłkami, wanilią i cynamonem. Im więcej z nich włączysz do swojego wyjazdowego menu, tym pełniej poczujesz smak Austrii.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Co zjeść w Austrii na pierwszym miejscu, będąc tam po raz pierwszy?

Jeśli ktoś pyta, co zjeść w Austrii, bardzo często jako pierwsza pada odpowiedź: Wiener Schnitzel. Ten cienko rozbity kotlet cielęcy w złocistej panierce stał się kulinarnym symbolem Wiednia.

Jakie dania są polecane po nartach w Austrii, aby się rozgrzać i nasycić?

Po nartach w Austrii polecane są sycące i rozgrzewające dania, takie jak Tiroler Gröstl (klasyk tyrolski z mięsem, ziemniakami i jajkiem sadzonym), Käsespätzle (kluseczki z serem i prażoną cebulą), Spinatknödel (kulki na bazie szpinaku i bułki) lub Germknödel (duża klucha drożdżowa z powidłami i sosem waniliowym). Na rozgrzewkę idealne są Fritattensuppe (rosół z naleśnikami) lub Gulaschsuppe (gęsta zupa gulaszowa).

Jak rozpoznać dobrze przygotowany Wiener Schnitzel?

Dobrze przygotowany Wiener Schnitzel powinien zajmować dużą część talerza, być bardzo cienki, bez grubych fragmentów mięsa. Panierka ma być rumiana i chrupiąca, bez ciemnych przypaleń, a także delikatnie odstawać i „falować”. Kotlet nie powinien ociekać tłuszczem. Dobrym tropem są lokale, w których obok sznycla pojawiają się inne klasyki kuchni austriackiej.

Jakie desery warto spróbować w Austrii?

W Austrii warto zamówić Apfelstrudel (słynny strudel jabłkowy z cynamonem, rodzynkami, często na ciepło z sosem waniliowym) oraz Kaiserschmarrn (puszysty omlet rozrywany na nieregularne kawałki, posypany cukrem pudrem, podawany zazwyczaj z kompotem śliwkowym lub musem jabłkowym).

Jakie są orientacyjne ceny jedzenia w austriackich kurortach narciarskich?

Ceny w restauracjach na stoku są zazwyczaj wyższe. Fritattensuppe czy Gulaschsuppe to wydatek około 4–4,5 euro. Porcje dań takich jak Tiroler Gröstl czy Käsespätzle kosztują przeważnie 10–11 euro, a desery typu Apfelstrudel czy Kaiserschmarrn zaczynają się w okolicach 4–10 euro. W najwyżej położonych restauracjach ceny mogą być jeszcze wyższe.

Redakcja dzienniklesny.pl

Redakcja dzienniklesny.pl to grupa pasjonatów turystyki, podróży, lifestylu. W naszych artykułach znajdziesz masę wiedzy i ciekawostek.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?